Pisząc niedawno notkę o próbach zamknięcia sektorów stadionowych dla zorganizowanych grup kibiców gości w sezonie 2011/2012 rozgrywek naszej Ekstraklasy, natknąłem się na zapis Regulaminu w zakresie bezpieczeństwa podczas rozgrywek organizowanych przez PZPN i Ekstraklasę SA następującej treści:
Artykuł 43 - Akcje polityczne
1. Wygłaszanie lub promowanie treści politycznych przy pomocy jakichkolwiek środków lub podejmowanie jakichkolwiek akcji politycznych na stadionie lub w najbliższym otoczeniu stadionu jest ściśle zabronione przed, w trakcie i po meczu.
Zapis ten wydał mi się poniekąd dziwny. Postanowiłem więc sprawdzić, jak taki zapis ma się do wytycznych FIFA i UEFA.
Nie mogę wykluczyć ze stuprocentową pewnością, iż gdzieś tam, w szafach z korespondencją, wytycznymi szczegółowymi czy też jakimiś orzeczeniami, czegoś konkretnego na ten temat nie ma. Tym niemniej nigdzie w oficjalnych stanowiskach FIFA i UEFA nie znalazłem zapisów o zakazie wyrażonym w przedstawionej powyżej treści. Myślę jednak, że takich zapisów nie ma.
W wytycznych i strategii działania FIFA i UEFA znajdują się zapisy o treści:
- zwiększanie dostępu i możliwości uczestnictwa w grze, bez dyskryminacji ze względu na płeć, religię lub rasę, oraz wspieranie oddolnych inicjatyw ;
- promowanie pozytywnych wartości sportowych , w tym fair-play i zachowań antyrasistowskich, a także poprawianie bezpieczeństwa na obiektach sportowych ;
- prezentowanie spójnego podejścia do decydentów politycznych i środowisk opiniotwórczych w kwestii funkcjonowania federacji piłkarskiej ;
FIFA i UEFA od lat prowadzą kampanię „stop rasizmowi” oraz kampanię na rzecz bezpieczeństwa stadionowego. Sporo federacji zostało ukaranych za zachowania piłkarzy, działaczy czy też kibiców. Nigdy jednak FIFA czy też UEFA nie ukarała żadnej federacji za zachowania polityczne na stadionach.
Polityka na stadionach jest obecna od lat. O tym decydenci FIFA i UEFA doskonale wiedzą.
Sprawa dotyczy części kibiców określających siebie jako Ultras.
Zjawisko Ultras jest znane w całej Europie. Tak w Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Czechach, jak i w Polsce. Podobnie w Anglii, chociaż w wielu krajach posiada różne genezy.
Ultrasi są kojarzeni głównie z osobami o poglądach politycznych prawicowych lub też skrajnie prawicowych, co jednak nie jest tak do końca prawdą, bo zdarzają się grupy o poglądach lewicowych lub skrajnie lewicowych, czego przykładem są chociażby kibice FC Saint Pauli.
Co ciekawe, Ultrasi nie są przedstawicielami jakichś konkretnych partii politycznych, nie biorą udziału, jako społeczność (grupa) w kampaniach politycznych.
Wyrażają jednak swoje poglądy i robią to nierzadko na stadionach, a także poza nimi.
Według prof. dr Gunter A. Pilza z Uniwersytetu im. Leibniza w Hanowerze (Instytut Badań Sportu):
Ruch Ultras w Europie nie ma jednorodnego charakteru. Choć popularny jest obecnie (w różnym
stopniu) wśród kibiców piłki nożnej na terenie całej Europy (z wyjątkiem takich krajów jak Lichtenstein, Gruzja, Łotwa i Irlandia, nie wszystkie grupy Ultras są takie same. Występują większe i mniejsze ruchy i ugrupowania, różniące się od siebie w zależności od kraju, jak również pod względem
struktury, przyjętych zasad, wartości, na które kładzie się nacisk, a nawet pojmowania samego pojęcia „Ultras”. Różnice w poglądach i podejściu mogą występować nawet wewnątrz poszczególnych grup, na przykład jeśli chodzi o poglądy polityczne, wykorzystanie materiałów pirotechnicznych itp.
Próbując ogólnie scharakteryzować członków ruchu Ultras w Europie, można ich opisać jako
szczególnie oddanych i emocjonalnie zaangażowanych, a przede wszystkim bardzo aktywnych
kibiców, zafascynowanych południowoeuropejską kulturą dopingowania swojej drużyny. Dążą oni do
tego, by stworzyć lepszą, opartą na tradycji atmosferę na stadionach piłki nożnej, umożliwiającą
wspieranie swojej drużyny w sposób możliwie najbardziej kreatywny. Na tę południowoeuropejską
kulturę składa się nie tylko wsparcie wizualne w postaci aranżacji choreograficznych na trybunie,
transparentów i flag trzymanych przez kibiców oraz wykorzystania środków pirotechnicznych, ale
również wsparcie akustyczne w postaci gry na bębnach, śpiewów czy skandowania przez megafony
lub mikrofony.
Przytoczony przeze mnie zapis w Regulaminie PZPN i Ekstraklasy S.A. jest wg mnie zapisem szkodliwym i konfrontacyjnym.
Godzi głównie w środowiska kibiców grup ultraskich. Jest przepisem praktycznie nie do wyegzekwowania.
Jest wreszcie zapisem, który z natury rodzi konflikt.
Jest też doskonałym narzędziem, którym teoretycznie upolityczniony związek, może wpływać na wolność słowa w Polsce, niezależnie od stosownych zapisów konstytucyjnych.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)