Wczoraj zakończyło się tzw. okno transferowe w większości krajów Europy. Oznacza to, ze od dziś aż do pierwszego stycznia 2012, żaden klub z Anglii, Hiszpanii, Włoch i wielu innych krajów nie dokona zakupu czy tez wypożyczenia piłkarza.
W trakcie każdego sezonu piłkarskiego funkcjonują dwa okienka transferowe. Jedno od 1 czerwca do 31 sierpnia i drugie od 1 do 31 stycznia. Coraz większa ilość działaczy i trenerów domaga się jednak zmian w dotychczas funkcjonujących przepisach. System funkcjonuje już 9 lat i nie uległ żadnym zmianom.
Jako pierwszy odezwał się Andre Villas-Boas , deklarując zamiar podniesienia kwestii transferów na klubowym forum trenerów UEFA, które odbyło się wczoraj w Szwajcarii.
Menedżer Arsenalu Arsene Wenger popiera propozycję swojego odpowiednika z Chelsea, który powiedział, że okno transferowe należy zamknąć przed rozpoczęciem sezonu. Podobne zdanie wyraził coach Tottenhamu, menedżer Harry Redknapp .
Fabio Capello tez wyraził swoje obawy o dobre przygotowanie zawodników do meczów reprezentacji Anglii, bo zawodnicy nie wiedzą czy zostaną w klubach, czy też z nich odejdą. Pertraktacje trwają miesiącami, co czyni sytuację zawodników wielce niepewną i budzi u nich frustracje.
Niektórzy zawodnicy wykorzystują powstałą sytuację do prezentowania swojego niezadowolenia. I tak na przykład Luka Modric oświadczył, że nie chce grać spotkań ligowych w niedziele, co było jasnym sygnałem, że mu się w Tottenhamie nie podoba. Wywołało to sporą falę spekulacji i zamieszania nie tylko w Tottenhamie. Kolejną bulwersującą sprawą jest postawa Fabregasa, który przyjął „zaporową” cenowo ofertę Barcelony, burząc cały cykl budowy drużyny Arsenowi Wengerowi, który zmuszony był dramatycznie poszukiwać zastępców. Podobnie było z Nasrim.
Większość menedżerów chce , aby składy ich drużyn były określone przed rozpoczęciem rozgrywek . Obecna sytuacja daje klubom najbogatszym nieograniczone wprost preferencje. Taki Manchester City , Real czy też Barcelona, mogą w ciągu paru dni zniszczyć budowę każdego innego zespołu. Tegorocznym przykładem jest chociażby Arsenal.
Obecny system transferowy jest więc zbudowany wadliwie. Brak gwarancji i zabezpieczeń dla klubów . Kluby nie potrafią się obronić przed takimi ofertami jak ta za Fabregasa czy Nasriego.
Prezydent UEFA Michel Platini już w 2008 roku mówił, że system ma wady. Od tego czasu nic się jednak nie zmieniło. Próbowano co prawda ograniczyć deficyty budżetowe klubów, ale jak to zwykle bywa, najbogatsze kluby bez problemów storpedowały lub obeszły te działania poprzez swoich prawników.
Platini dwa tygodnie temu powiedział, że uważa za nienormalne, gdy gracz Interu gra jesienią w Interze, a od wiosny gra w Juventusie, a to wszystko w jednym sezonie. Platini jednak tylko mówi.
Co prawda temat jest kontrowersyjny, bo różne ligi rozpoczynają rozgrywki w róznych terminach, ale termin 31 lipca ( zamknięcie okna transferowego) wydaje się być logiczny. Pozostaje kwestia okienka styczniowego.
Howard Wilkinson, przewodniczący League Managers 'Association, powiedział:
"Intencje tworzenia okna były dobre - stabilność, pewność, ograniczenie środków".
"Jednakże, jeśli wziąć pod uwagę, że przepisy działają już 9 lat, to z pewnością czas na przegląd i wyciągnięcie wniosków”.
Wilkinson dodaje, że LMA zamierza podnieść tę kwestię na spotkaniu z zainteresowanymi stronami w marcu i oczekuje konsultacji z UEFA.
A tymczasem wczoraj zamknięto letnie okno transferowe. Dramaturgia była spora. Nie wszystkim udało się skompletować składy. Poczekają do stycznia.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)