Zebe Zebe
689
BLOG

Prezydencie, tej wojny nigdy nie było

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 29

Kilkudziesięciu członków i sympatyków Ruchu Autonomii Śląska (RAŚ) podczas sobotniego happeningu "zasypywało" Brynicę - rzekę oddzielającą Śląsk od Małopolski, a zarazem będącą symbolem różnic kulturowych i historycznych pomiędzy Ślązakami a Zagłębiakami – podaje Onet.pl Akcja była odpowiedzią na prośbę prezydenta Bronisława Komorowskiego, który w styczniu w Woźnikach mówił o "zasypywaniu w sobie Brynicy".
 
Komorowski odniósł się tymi słowami nawiązując do Lokalnej Grupy Działania „Brynica, to nie granica”.
By było jasne, do grupy tej należą Woźniki, Świerklaniec, Siewierz, Psary, Ożarowice, Mierzęcice i Bobrowniki, czyli miasta leżące na obrzeżach  Śląska, trudne do skojarzenia z Górnym Śląskiem, ale nie będę tematu rozwijał. Napiszę tylko, że wymienione społeczności nigdy nie określały siebie jako Górnoślązacy. Mówiono raczej o Śląsku Siewierskim, podobnie jak mówi się o Śląsku Cieszyńskim.
 
Legendarny konflikt pomiędzy Zagłębiakami, a Górnoślązakami nigdy nie dotyczył tych obszarów. Samo hasło „Brynica, to nie granica” dotyczy w zasadzie relacji wzajemnych miast  pomiędzy Małopolską, a Śląskiem, bo w tym pasie wymienione miejscowości się znajdują. Tu Brynica ma zupełnie inne znaczenie. Tego jednak Komorowskiemu nie wytłumaczono.
„Zasypywanie więc Brynicy”  w wersji Prezydenta  zostało przyjęte tak w samych Woźnikach jak i na Górnym Śląsku z konsternacją. Jednym słowem Komorowski zasypuje podział, którego na terenie wygłoszonego przemówienia nigdy  nie było.
 
Nie od dziś wiadomo, że RAŚ działa z cichym poparciem Platformy Obywatelskiej. Nie od dziś wiadomo, że gorącym zwolennikiem tego ruchu jest były senator PO, obecnie niezależny  Kazimierz Kutz. Nie od dziś też wiadomo, że RAŚ nie jest ruchem akceptowanym powszechnie na Śląsku.
 
RAŚ dzisiejszą akcją niczego nie zasypał, a wprost przeciwnie – spiętrzył wodę na Brynicy.
 
Ślązakom ani Zagłębiakom nie jest potrzebne jakieś mityczne pojednanie. Nie jest potrzebne zasypywanie jakichś różnic kulturowych, czy też mentalnych. Żyjemy w stosunkach poprawnych i to wystarcza. Nie zmuszajcie nas, byśmy sobie padali w ramiona. Nam to nie jest potrzebne.
Relacje śląsko-zagłębiowskie same się ułożą bez niczyjej pomocy i nikt tego procesu nie musi przyspieszać poprzez irracjonalne happeningi. Nawet RAŚ.
I nawet Prezydent nie musi powoływać się na wojnę, której nigdy nie było. Brynica omija Woźniki.
 
My naprawdę nie musimy się kochać…
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Polityka