Czasy byłej posłanki PO Beaty Sawickiej, czy też posła Misiaka najwyraźniej minęły. Tryumfy święci nowa forma drenowania państwowej kasy zaprezentowana na przykładzie managera Kaplera. Warto więc dokonać małej retrospekcji, na tle której premia Kaplera dopełnia niejako obrazu państwa zaserwowanego nam w przeciągu ostatnich pięciu lat.
Podpisanie ACTA w okolicznościach skandalu ogólnoświatowego, deklaracja, a tak naprawdę podarowanie 6 mld EURO poprzez pośrednika Europejskiemu Bankowi Centralnemu, na ratowanie Grecji , a w kraju podwyżka podatku VAT, podwyżka podatku CIT, podwyżka akcyzy na paliwa, papierosy i alkohole , podwyżka podatku od ciężarówek, umożliwienie dokonania podwyżek opłat klimatycznych, podwyżka składki rentowej, planowana podwyżka wieku emerytalnego, podwyżka podatku gruntowego, podwyżka opłat targowych, podatek od miedzi, akcyza na węgiel.
Nie będę pisał o liście leków refundowanych, gdzie zdarto z ludzi w większości przewlekle chorych dodatkowe pieniądze. Nie będę pisał o cynicznej, bo świadomej waloryzacji kwotowej emerytur, co skutkuje tym, że każdy emeryt z emeryturą powyżej 1500 zł został okradziony – czytaj – wspomógł budżet.
Napiszę za to o likwidacji ulg ( na internet, rodzinna, na edukację i kursy adaptacyjne) , obłożenie VAT-em (najwyższym) kursów dokształcających i szkoleń, w tym na prawo jazdy. Do tego wypadałoby przypomnieć o braku waloryzacji kwoty wolnej od podatku, co tak naprawdę jest kolejną formą podniesienia podatku od osób fizycznych.
Zamrożenie składek do OFE, bezrefleksyjne zasilenie worka bez dna w postaci ZUS, ogołocenie Funduszu Rezerwy Demograficznej, zatrudnienie ponad 100 tysięcy nowych urzędników opłacanych z budżetu państwa oraz kasy samorządowej.
To jednak nie koniec wyliczanki.
I wszystko to w totalnym bałaganie, zamieszaniu i szkodzeniu sobie samemu z przyczyn trudnych do ogarnięcia, jak chociażby anulowanie terminów budowy prawie połowy autostrad, totalny chaos z pociągami , likwidacja ulg na obowiązkowe biokomponenty do paliwa.
Obrazu dopełnia brak jakichkolwiek uzgodnień w sprawie gazociągu bałtyckiego z Rosji do Niemiec. W efekcie tego, polscy rybacy jako jedyni nie dostali jakichkolwiek odszkodowań. Doszło natomiast do zablokowania możliwości wpływania do portów w całej Polsce statków o zanurzeniu większym niż 7-8 m. Statki te kierowane są do Niemiec.
Umowa na dostawy gazu z Rosji, o której Unia Europejska wyraziła sie, ze jest skrajnie niekorzystna dla Polski. Za ten sam gaz z Rosji Niemcy płacą 20 % mniej, Anglicy zaś aż o 50 % mniej. Wreszcie podpisanie paktu klimatycznego, który tak naprawdę bije tylko w Polskę i doskonale wpisuje się w te wszystkie dokonania rządu Donalda Tuska.
Na koniec przypomnę pierwszą na międzynarodowej arenie decyzję Donalda Tuska tuż po objęciu przez niego władzy w 2007 roku.
Donald Tusk jednostronnie, nie bacząc na interes krajów takich jak Łotwa, czy Estonia, odblokował Rosjanom dostęp do Organizacji Światowego Handlu (WTO). W trzy lata później oddaliśmy Rosjanom na wyraźne żądanie Putina (pamiętne Westerplatte) udziały w firmie Gudzowatego na korzyść Moskwy. Za tym poszły rurociągi z ropą na terenie Polski, nad którymi też straciliśmy zarządzanie oraz finansowe wpływy tranzytowe. I to wszystko, za odblokowanie przez Rosjan rynku dla naszych kurczaków.
Oczywiście nie na zawsze…
Tekst spisany z pamięci, więc na pewno wiele mi umknęło.


Komentarze
Pokaż komentarze (36)