Christan Wulff ostatecznie zrezygnował z niemieckiej prezydentury. Wczoraj zaś podano, że oficjalnym kandydatem na prezydenta Niemiec, zaakceptowanym przez największe partie niemieckie, został Joachim Gauck – CDU nie oponuje, a Angela Merkel wyraziła poparcie w stosunku do kandydata, nazywając go „nauczycielem prawdziwej demokracji”. Wyraziła też potrzebę „odbudowy zaufania społecznego”, nadszarpniętego ostatnimi czasy.
www.angela-merkel.de
Kandydatura Gaucka była wysuwana dwukrotnie na to stanowisko. Za pierwszym razem w roku 1999 wysunęła ją CSU, ale ten odmówił.
W 2010 r. zgodził się kandydować, lecz przegrał z popieranym przez CDU i kanclerz Merkel Christianem Wulffem.
Gauck postrzegany jest jako człowiek nieskazitelnie uczciwy i mocno zaangażowany w sprawy społeczne. Gdyby Niemcy wybierali prezydenta w wyborach bezpośrednich, wskazaliby już wcześniej na Gaucka.
Joachim Gauck urodził się w 1940 r. w Rostocku. Po aresztowaniu ojca przez KGB, 4 lata przebywał w ZSRR, a jego rodzina była represjonowana. Gauckowi nie pozwolono studiować germanistyki, wybrał więc teologię i po zakończeniu nauki pracował jako duszpasterz kościoła ewangelickiego niedaleko Rostocku.
Był prześladowany przez enerdowską bezpiekę, m. in. za głoszenie kazań sprzecznych z ówczesną partyjną doktryną i krytykowanie enerdowskich władz.
Po zjednoczeniu Niemiec ostrzegał przed „wybielaniem” NRD, przed zapominaniem tego, co było złe, ale jednocześnie mówił, że nie wolno traktować wszystkich obywateli NRD jako donosicieli bezpieki.
W latach 1990-2000 zajmował się lustracją Niemców z byłej NRD, kierując niemieckim odpowiednikiem polskiego IPN-u – Urzędem ds. Akt Stasi ( BStU), nazywanym od tamtego czasu „Urzędem Gaucka”.
Gauck nie należy do żadnej partii politycznej.
Decyzja zapadnie w ciągu najbliższego miesiąca. Tak Angela Merkel, jak i Gauck wchodzili w dorosłe życie na terenach byłej NRD .
Poprzedni dwaj prezydenci odeszli w atmosferze skandali. Gauck jest osobą, która zapewne poprawi nadszarpnięty wizerunek tego urzędu nie tylko w Niemczech.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)