Dziś przeczytałem list Kardynała Józefa Glempa. Od razu przypomniał mi się prof. Religa ze swoim optymizmem i wiarą, która dawała nadzieję każdemu choremu na straszną, bo w zasadzie śmiertelną chorobę.
Nie tylko "rak" ( cancer) może być śmiertelny. Z tą chorobą niekoniecznie się umiera.
Umiera się z cukrzycą i tarczycą, chociaż te choroby same z siebie nie zabijają. Zabijają powikłania. Cukrzyca jest nieuleczalna i sieje systematyczne spustoszenie w organiźmie. Zabija na raty. Schorzenia tarczycy, tak częste u kobiet, a nawet już i u dzieci, wywołują podobne skutki.
Nie bądźmy więc obojętni w sprawach fundamentalych, takich jak życie ludzkie i wykażmy wsparcie, w obojętnie jakiej formie. To wsparcie jest potrzebne dziś tym, którzy zachorowali, jutro może być potrzebne nam...
Nie chciałem tego robić, ale po namyśle, przytaczam dwa komentarze, które zaistniały po sobie w e-dzienniku pod notką o chorobie Kardynała.
-
~Niewierny2012-03-03 20:09Trzęsiesz galotami przed kostuchą bo wiesz że tej drugiej strony nie ma i nigdy nie było, jest nicość.Cóż jakoś mi ciebie nie żal.A może by jakieś podziękowania dla lekarzy i dla tych którzy ciężko wypracowują PKB by takie darmozjady miały opiekę full wypas.
-
~~ Baca Józef2012-03-03 20:01To paskudne duchowne zwierzę jest ten Glemp . Ono gotowe było leczyć POLAKÓW !!! swoimi EGZORCYSTAMI !!! chojnie sponsorowanymi z funduszu kościelnego że aż sobie SPEKTAKULARNE !!! konferencje prasowe urządzali w Niepokalanowie bo i DUŻA KASA BYŁA !!! aby pokazywać chyba kto tu rządzi w stadzie i aby dalej robić na frajera .
- wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/381685,kardynal-jozef-glemp-o-walce-z-rakiem-nie-mam-nic-do-ukrycia.html
A my dziś roztrząsamy dylemat, skąd naziści brali oprawców do obozów śmierci. Tacy ludzie żyją wśród nas. Wystarczym im zartuć umysły i wyćwiczyć na pitbuli.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)