Zebe Zebe
414
BLOG

Doborowe towarzystwo

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 7

Obecny kryzys światowy ma tę dobrą stronę, że sprawy dotychczas ukrywane, czy też decyzje uznawane za  jedynie słuszne,  są na bieżąco weryfikowane.
Przy okazji prysł mit Wielkiej Europy zdolnej wyprzedzić gospodarczo Stany Zjednoczone, co jeszcze nie tak dawno eurokraci   buńczucznie zapowiadali.
Dla wszystkich stało się też jasne, że projekt Unia Europejska w swoim wariancie dotyczącym wspólnej waluty, stał się projektem radykalnie odbiegającym od zasad ekonomii kapitalistycznej, a  przepoczwarzył się w znany  wielokrotnie z historii megalomański projekt polityczny ocierający się niebezpiecznie o zakazane rewiry demokracji z określnikiem.
 
Papierkiem lakmusowym stała się Grecja, która permanentnie jest „ratowana” przez przyjaciół z Brukseli. Bruksela nie pozwoli Atenom zemrzeć, ani też nie pozwoli na second live – drugie życie. Zgotowano Grecji coś na wzór nowego eksperymentu z początkiem XXI wieku. No bo jak zaczynać, to z początkiem…
Cóż z tego, że dziś  prywatne banki zgodziły się na wymianę greckich obligacji na nowe i cóż z tego, że zrezygnowały ze 100 mld euro, jak sytuacja Grecji nie poprawiła się ani o jotę.
Grecji potrzebne jest pełne bankructwo ze wszystkimi tego konsekwencjami, na czele z powrotem do dawnej waluty. Tylko, że takie rozwiązanie nie podoba się politykom unijnym w imię wspomnianej już idei  Wielkiej Europy.
Za to zaś Europejski Bank centralny pożyczy prywatnym bankom ponad pół biliona euro na 1 % ! Oczywiście z pieniędzy wszystkich unijnych podatników, by komercyjne banki wyszły  na swoje.
Tak, to ten sam bank, który ma wspomóc  6 mld zł Polska via Bank Światowy. W imię solidarności – koń by się uśmiał.
 
Próżno jednak szukać zdrowego rozsądku u polityków owładniętych obłędną ideą sprzeczną z zasadami wolnego rynku. Dziś Europie potrzebni są euro realiści z domieszką euro sceptyków. Euro entuzjaści  już pokazali na co ich stać, a w sferze destrukcji stać ich na wiele.
 
Obecny przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz w wywiadzie dla euobserver.com wymienił polityków, którzy jego zdaniem odegrają ważną rolę podczas następnych wyborów do Parlamentu Europejskiego.
Powiedział też , że jednym ze sposobów zrobienia pozytywnego "szumu" wokół PE jest przekonanie wyborców, że oddając głos w wyborach realnie wpływają na politykę Unii Europejskiej. "Mam wrażenie, że w następnych wyborach europejskich dużą rolę odegrają osobowości" - zaznaczył. Schulz wśród nich widzi między innymi Donalda Tuska , Guy’a Verhofstadt’a oraz Francuza Daniela Cohn-Bendita.
 
Nie od dziś wiemy, że krzykliwy niemiecki socjalista ( delikatnie go takim określając) pała niespotykana miłością do naszego premiera i chętnie by go widział w gronie socjalistów.
Dokładając do tego ultra lewicowego  Cohn-Bendita, oraz liberała Guy’a Verhofstadt’a, zwolennika Stanów Zjednoczonych Europy,   mamy naprawdę doborowe towarzystwo, w które nasz premier wpisuje się jak ulał.
 
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka