Zebe Zebe
319
BLOG

Źle się dzieje w państwie duńskim

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 0

Wydaje się, że chyba brutalna rzeczywistość uzmysłowiła Donaldowi Tuskowi, iż niekoniecznie ważne jest miejsce przy stole z Sarkozym po lewej i Merkel po prawej.
Live is brutal, jak to się mówi. Przekonał się o tym i sam Tusk stając w oko w oko z kalendarzem zdarzeń, który duńska prezydencja postawiła sobie jako zadanie numer jeden. Tak, chodzi o pakiet klimatyczny, który ( co nie jest tajemnicą) bije w pierwszej kolejności w Polskę . Można było zwlekać i zwodzić. Godzina prawdy jednak wybiła.
Same zapowiedziane weto polskiego rządu nie jest definitywnym odrzuceniem przez Polskę pakietu klimatycznego, bo jest tylko grą na zwłokę, ale dobre i to, bo gdyby nie teraz, to obawiam się, że już nigdy.
Nie będę się zbytnio rozwodził, ale napiszę, że Polska jako jedyny kraj UE ograniczyła emisję gazów (CO2) o 30 % w ciągu 20 ostatnich lat. „Przewodząca” dziś Dania tylko o niecałe 10%. Podobnie zresztą jak większość krajów Unii.
Nie będę też pisał o strukturze przemysłu w Danii, w Polsce i w reszcie unijnych krajów, bo wyjdzie na to, że to Polska jest krajem w którym sektor „produkcyjny” zdecydowanie przewyższa toksyczny sektor usług finansowych, obwiniany dziś o wywołanie światowego kryzysu. To dlatego głównie Polska nie wpadła w recesję. Byliśmy w stanie skonsumować w zdecydowanej części dobra, które sami wyprodukowaliśmy.
Coś jednak za coś. Zmieniając dobrowolnie strukturę naszego przemysłu stajemy z dnia na dzień do nierównej konkurencji i dotyczy to już nie tylko Polski ale i całej Europy.
 
Realizacja polityki ochrony klimatu tylko w ramach UE, w oderwaniu od światowego rynku ropy naftowej, z pominięciem ważnych gospodarek globalnych i bez liczenia się z globalną sytuacją gospodarczą jest realnym zagrożeniem dla rozwoju przemysłu w Europie z powodu rosnących cen energii ,  inflacji oraz utraty konkurencyjności Europy względem reszty świata, które w konsekwencji prowadzą do podtrzymania tempa przenoszenia produkcji poza Unię.
Odchodzenie od tradycyjnej gospodarki, jaką obserwuje się obecnie  w Europie, oznacza wzrost importu wyrobów przemysłowych. Już dziś udział sektora finansowego ( głównie bankowego) w PKB samej strefy euro sięga ponad 20 % i stale rośnie kosztem przychodów ze zwijających się gospodarek.
Udział UE w globalnej emisji CO2 jest  niewielki (ok. 15%), a zarazem  dużo niższy niż udział w gospodarce światowej (25%).
UE nie jest samowystarczalna pod względem energetycznym, a przez to ceny energii są tu kluczowym parametrem dla gospodarki. Zależność UE od zewnętrznych dostaw paliw i energii przekracza obecnie 50% a docelowo może sięgnąć ( 2030 r.) nawet 70%.
 
Zasadność ambicji klimatycznych UE jest co najmniej wątpliwa. Jest to polityka  opierająca  się  w dużej części na przekonaniach a nie na solidnych, merytorycznych argumentach. Walka z CO2  jest celem irracjonalnym, bo opiera się na niepewnym założeniu o skuteczności wpływu CO2 na klimat. Realnym problemem gospodarki światowej jest zapewnienie dostaw energii w długim okresie w kontekście wchodzenia w etap schłodzenia koniunktury na ropę naftową i gaz pozyskiwany w sposób tradycyjny. Tu jednak należy pochylić się nad strategią, której w UE nikt dotychczas nie przedstawił. Można odnieść wrażenie, że obecne działania związane z pakietem klimatycznym są prowadzone na zasadzie: zróbmy, a potem będziemy się zastanawiali co dalej. Na takie podejście do tematu zgody być mnie może.
 
"Najwyższy czas, by wymyślić nowy system podejmowania decyzji, by Polska przestała dyktować warunki europejskiej polityki klimatycznej. Jeden kraj członkowski po prostu nie może blokować dziesięciolecia postępu Europy w tej kwestii" - powiedziała odpowiedzialna za politykę klimatyczną UE duńska komisarz  Jason Anderson.
 
Pani Anderson najwyraźniej zapomniała, że Traktat Lizboński podpisywaliśmy ten sam co jej kraj i do tego samego się zobowiązywaliśmy.
Mamy do czynienia z kolejnym fałszywym obrazem „solidarności europejskiej”, gdzie bliżej nieokreślony interes, bliżej nie skonkretyzowanych beneficjentów, bierze górę nad zdrowym rozsądkiem.
 
Źle się dzieje w państwie duńskim…
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka