Zebe Zebe
480
BLOG

Plan B ministry Muchy

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 9

 

Ani przez moment nie miałem cienia wątpliwości, że ulokowanie w COS protegowanego ministry Marka ”Fryzjera” Wieczorka było częścią planu, któremu na imię było pozbycie się dotychczasowego szefa COS  Damiana „ Bez Ksywki” Drobika. Jednakże by usunąć Drobika potrzeba było planu B, bo plan A spalił na panewce wskutek wspólnej indolencji ministry i jej protegowanego.
 
Wystarczyło dzisiejsze 10 minut  "Fryzjera"  u Jarosława „Przyspawanego” Kuźniara, by się o tym przekonać.
Plan A był prosty jak drut. "Fryzjer" został zastępcą tego "Bez Ksywki" by go wysiudać, ale po miesiącu sam podał się do dymisji, bo nie mógł realizować oczekiwań ministry, o czym poinformował z rozbrajającą szczerością publikę obecną przed szklanymi ekranami telewizorów.
 
Otóż ten „Bez Ksywki” nie przekazał „Fryzjerowi” swoich kompetencji, przez co ten ostatni nie mógł dorwać się do „papierów” w celu, jaki zakładał plan A, czyli zaprezentowania managerskich uzdolnień „Fryzjera” przejawiających się w nagłym i bezkompromisowym zdemaskowaniu biurokracji, kumoterstwa i wszystkich innych plag egipskich, które od wieków tenże COS zżerają od środka. „Fryzjer”  miał więc być tym przysłowiowym Heraklesem co to tę stajnię Augiasza oczyścił,  kierowany  boską intuicją Erysteusza w kobiecym wydaniu Pani ministry.
Cały splendor operacji miał spłynąć na ministrę podwójnie. A to z powodu niesamowitej wiedzy i doświadczeniu w dobieraniu sobie kompetentnych ludzi, co w dalszej konsekwencji miało prowadzić do poprawy nadszarpniętego wizerunku nie tylko ministry ale i samego Donalda Tuska.
Jednakże plan A się sypnął , bo „Fryzjer” nie potrafił się dogadać z tym „Bez Ksywki” pomimo tego, że ministra zalecała mu „dogadanie się”.
Od wyżalenia się „Fryzjera” u „Przyspawanego” via komentarz tego „Bez Ksywki” do całej sprawy minęło 6 godzin i ministra zastosowała plan B, czyli wariant najprostszy i najskuteczniejszy. Odwołała obu panów.
Dalsza zwłoka groziła dalszą kompromitacją, więc ministra zawalczyła już tylko o swój „image”, tym razem Żelaznej Damy, by wrócić do czasów prawie, że współczesnych. Zwolniła „Fryzjera” i tego „Bez Ksywki”, czyli rozwiązanie Salomonowe, by znów się cofnąć do czasów odległych.
Zapewne teraz zostanie ogłoszone coś  na wzór konkursu na stanowisko szefa COS. Zapewne też wystartuje „Fryzjer”, co nieopacznie u „Przyspawanego” wyznał nie przewidując też zapewne tego, co się zdarzyło 6 godzin później.
Intuicja, po prostu intuicja, jak na porządnego managera przystało.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka