Na konwencji programowej PO premier zapowiedziała wprowadzenie „jednolitej 10-procentowej stawki PIT” oraz likwidację składek na ZUS i NFZ. Piszący jej tekst nie doczytał programu Platformy, a premier nie potrafiła skorygować błędu. Program PO wspomina o „jednym podatku” łączącym likwidowane składki, natomiast słowo „jednolity” zostało użyte w kontekście umów o pracę. Autorzy programu usiłują go wyjaśnić teraz. Ale jak powiedziała Joanna Mucha, jest on trudny do wytłumaczenia. Podobno zmiany mają spowodować zmniejszenie szarej strefy, gdyż ma się opłacać legalne zatrudnianie. Teza ta jest nie do obrony ze względu na utrzymanie kosztów pracy pokrywanych przez pracodawców. PO nie przedstawia szczegółów. Dziś przedsiębiorcy płacą część składki na ZUS, co się z nią stanie? Nie wiadomo, ile będzie stawek podatkowych i jaki dochód będzie im przypisany. Wiemy, że górna stawka wzrośnie z 32 do 39,5 proc. Po ośmiu latach rządów napisanie niezrozumiałego programu nadaje się do Księgi rekordów Guinnessa.
Tekst ukazał się 22.09.2015 w GPC
Autor jest kandydatem PiS-u w wyborach do Sejmu zWarszawy


Komentarze
Pokaż komentarze (1)