Dziś pożegnaliśmy parę Prezydencką. To była piękna i symboliczna ostatnia Ich droga.
Ale czy można się temu dziwić?
Zginął Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej. Człowiek, który swoje życie stracił podczas pełnienia swoich obowiązków. Człowiek, który swoim ideałom, wartościom, zasadom czy to w życiu publicznym czy prywatnym wierny był do końca swoich dni.
Człowiek, który chciał do naszego życia publicznego wnieś idee solidarności, idee lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku.
Pamięć historyczna, budowanie tożsamości Narodu, miłość i szacunek do Ojczyzny do własnego Narodu, patrzenie w przyszłość nie przekreślając przeszłości, solidarność społeczna, rozumienie ludzi pracy, miłość, szacunek do drugiego człowieka, do własnej żony. Szanowanie jej poglądów. Czy to niewystarczający powód by Polacy oddali cześć w ostatniej Ich drodze? Dla mnie wystarczający.
Pan Prezydent prof. Lech Kaczyński może a nawet powinien być dla nas wzorem do naśladowania. Uczmy się od Niego patriotyzmu i szacunku do naszej Ojczyzny.
Panie Prezydencie, Pani Mario. Spoczywajcie w spokoju.


Komentarze
Pokaż komentarze