Anita Anita
31
BLOG

Odtrutka...

Anita Anita Rozmaitości Obserwuj notkę 17

 


Niewiele może mnie jeszcze w Salonie24 zdziwić, ale jednak… 
 
Jestem po niedawnej lekturze najnowszej notki Łukasza Warzechy. Tak, tego samego od  idiotycznego rechotu z starszego pana, Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej…  Autor tym razem z kolei szydzi w niej z nieszczęsnej kobiety i jej przeżyć, które zawiodły ją przed oblicze sądu. 
 
Nie jest moją intencją zaprzeczać, że postąpiła źle, bo postąpiła bez żadnych wątpliwości, ale judzenie, wyśmiewanie się z czyjegoś dramatu i ośmieszanie tej kobiety, co można przyrównać do publicznego linczu zasługuje na słowa najwyższej pogardy dla ich autora. Przykro jest patrzeć, jak znany dziennikarz prowadzi obrzydliwą nagonkę na człowieka, który i tak już znajduje się w potrzasku… 
 
No cóż, żyją wśród nas osobnicy prymitywni, pozbawieni empatii, bez klasy i kultury, za to żądni łatwego poklasku i popularności i niestety musimy się z tym pogodzić, że tak jest. Mam tylko nadzieję, że ludzie ceniący sobie poczucie przyzwoitości i potrafiący dostrzec w tych, którzy zbłądzili, człowieka, szybko się na nich poznają.
 
 
 
Odtruwając się z jadu, jakim zieje obrzydliwy tekst Łukasza Warzechy, biorę właśnie do ręki swój nowy, zaledwie wczorajszy, nabytek - piękną, dwutomową księgę „Ptaki Polski” autorstwa Andrzeja G. Kruszewicza od „Azylu dla Ptaków” w warszawskim ZOO. Spędzę przy tej książce wiele, wiele jesiennych i zimowych dni, a czytanie urozmaicą mi głosy ptaków z płyt CD dołączonych do opracowania.
 
Ktoś, kto zagląda na mój blog wie, że mam słabość do zwierząt, w tym oczywiście i do ptaków. Teraz wreszcie sprawiłam sobie coś, co pozwoli mi poznać ich zwyczaje i ułatwi ich rozpoznawanie, bo korzystałam dotąd jedynie z niewielkiej książki o ptakach. Przeglądając pierwsze strony już widzę, że bardzo przydałaby mi się luneta na statywie do ich obserwacji, gdyż do tej pory używałam nie najmocniejszej lornetki.
 
W przyszłym roku marzy mi się wyprawa do Biebrzańskiego Parku Narodowego, gdzie gniazduje wiele ptaków i oczywiście można na bagnach zobaczyć łosie… Bo zobaczyć łosie na wolności, to moje marzenie od lat…
 
Tak.. łapię się na tym, że coraz bardziej wolę świat zwierząt, a coraz trudniej zaakceptować mi postawy ludzi.
Starzeję się chyba, czy co…?    ;-)

 

Anita
O mnie Anita

e-MAIL                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Rozmaitości