Tak mi chodzi po głowie nieśmiałe pytanie, czy jest możliwe otrzymać na Salonie24 dynspensę? Taką od solennego postanowienia złożonego zresztą oficjalnie i publicznie...?
Kiedyś jak byłam w Zakopanem mieszkałam u gaździny - wdowy od kilku już lat. Mąż powiesił się pewnej jesiennej nocy w drugim domu, który był dopiero w trakcie budowy. Za kołnierz jak mówiła nie wylewał, to go i halny w depresję łatwo złapał i po nim... Zostawił ją z dziećmi, budową i wszystkimi problemami na głowie. Gaździna była osobą towarzyską i lubiła opowiadać. Mówiła wtedy jak to górale przysięgają przed ołtarzem, skłonieni często przez żony, że np. alkoholu do ust przez rok nie wezmą, a potem, jak tylko chrzciny lub wesele w sąsiedztwie biegną do księdza z prośbą o udzielenie dyspensy na okoliczność... I otrzymują, a jakże...
Więc czy ja też mogłabym prosić o takową? Ckni mi się do tego mojego rymowania a one (znaczy rymy) jak na złość same w głowie się układają nieproszone: a to jak prowadzę auto, a to gdy jadę windą lub piję kawę...
Więc ja z takim podaniem uprzejmie występuję i proszę o przychylne rozpatrzenie...


Komentarze
Pokaż komentarze (8)