Ciekawe są dotychczasowe wyniki sondy na temat: Moje największe postanowienie na Nowy Rok 2010 to.... - tutaj wyniki.
Otóż 55% oddanych w zabawie głosów wybrało opcję związaną z poprawą kondycji fizycznej i zrzuceniem paru zbędnych kilogramów. To jest myślę dobry kierunek naszych działań. Na co dzień zabiegani, zapracowani nie bardzo mamy czas i glowę na prowadzenie zdrowego trybu życia, ale dobrze sobie z tego zdajemy sprawę i chętnie te zaniedbania chcielibyśmy nadrobić. A jeśli dodać się do tego 10% głosów osób pragnących rzucić palenie lub znacznie je ograniczyć oraz 2% głosów tych, co chcą ograniczyć picie napojów alkoholowych to sprawa wygląda już optymistycznie. Widzimy problem i chcemy z nim walczyć a to już dużo znaczy i dobrze rokuje na przyszłość.
Ci, co jeszcze ze zdrowiem nie mają problemów dostrzegli sprawę oszczędzania i ograniczenia zbędnych wydatków - łącznie 16% oddanych głosów. Może nie jest to dużo, ale do oszczedzania trzeba dojrzeć. Nie każdy też potrafi dostrzec problem w dłuższej perspektywie czasowej, albo też możliwości na to chwilowo nie pozwalają. A może są inne powody...?
Spośród oddanych głosów 8% uznało, że w przyszłym roku powinni bardziej się "ukulturalnić", co pewnie wynikło z zaniedbań spowodowanych brakiem czasu. Nikt natomiast nie uważał, że powinien być w przyszłym roku lepszy dla swoich bliskich, więc pewnie ta sprawa przedstawia się w jego oczach wzorcowo, albo prawie…;) Nie widzieli też powodu ograniczenia swojej aktywności zawodowej bo sprawa jest taka jak trzeba i nie należy nic tu zmieniać. Oby tak było...
W sumie ciekawe spostrzeżenia, a jedno z nich również takie, że część osób uznała, że nie potrzebuje czynić żadnych postanowień na Nowy Rok, bo uważa się za (jak przypuszczam) osoby niemal idealne… Czego sobie i innym jeszcze nieidealnym serdecznie w nadchodzącym roku życzę… ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (14)