Anita Anita
50
BLOG

Mój Sylwester...

Anita Anita Rozmaitości Obserwuj notkę 11

 

Dziś Sylwester, czas na bale,
Każdy się szykuje…
Mnie do śmiechu nie jest wcale,
Tak mnie w plecach kłuje…
 
Panie są już u fryzjera,
Robią makijaże…
Ja mam katar jak chol…
I by zniknął marzę…
 
Inni się już na zabawę
Ubierają, stroją…
Ja już nie wiem co mam robić,
Z tą bolącą głową…
 
Płuca moje kaszel szarpie,
Gardło ogniem piecze,
W sumie czuję się dość marnie
Choć się pilnie leczę.
 
Głos ochrypły, lico blade,
Tylko nos czerwony,
Coraz się do łóżka kładę,
Jak człek przeziębiony…
 
Lecz po chwili niecierpliwa
Wstaję, bo się męczę…
Wiem, że tym swoim opisem
Czytelników dręczę…
 
Proszę więc o wybaczenie,
Komputer zamykam,
I z powrotem do pościeli,
Pokorniutko zmykam…
 
Więc gdy bawić się będziecie
Szampana popijać…
Mnie kolejna już godzina,
Będzie w łóżku mijać… ;-(
 
 

a życzenia są  TUTAJ

 

Anita
O mnie Anita

e-MAIL                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Rozmaitości