Wczoraj przyleciała do wykonanego przez mnie karmnika pewna sikorka bogatka. Najpierw się bardzo objadła, aż zrobiła się ciężka i okragła jak kula i wcale nie chciało jej się odlatywać. Potem długo siedziała w karmniku i najwyraźniej podobało jej się to miejsce pełne wszelakiego jedzenia. Zrobiłam jej dużo zdjęć bo to rzadkość aby ptak siedział tak przez dłuższy czas w jednym miejscu.
Niestety, światło nie było dobre a i zza szyby, więc fotki nie są rewelacyjne, ale w sumie miło popatrzeć na tego ptaszka. Ja przynajmniej pasjami to lubię...


Komentarze
Pokaż komentarze (6)