Dzisiaj ostatki czyli ostatnia sobota karnawału. Ostatnie bale, imprezy, prywatki, dancingi (dziś to słowo trochę śmiesznie brzmi...) i potańcówki przed zbliżającym się okresem postu. A jak tańce to może i konkursy taneczne...
Brałam kiedyś w takim udział, pamiętam tańczyliśmy z moim partnerem modnego wówczas twista... Przyznam, że do tej pory lubię go tańczyć, chociaż akurat rzadko mam już do tego okazję. Publiczność biła nam brawo i chyba, nie chcę się chwalić, byłiśmy całkiem nieźli...
Niestety, ponieważ startowała para znacznie młodszych tancerzy to im przypadło pierwsze miejsce co osobiście przyjęliśmy z dużym zdziwieniem i niemałym żalem do jury, co widać po minach na zdjęciu... ;-)




Komentarze
Pokaż komentarze (51)