Butelkomaty "oszukują" na kaucji. Klientka straciła pokaźną liczbę butelek

Redakcja Redakcja Pieniądze Obserwuj temat Obserwuj notkę 15
System kaucyjny miał uprościć zwrot butelek i puszek, ale rzeczywistość okazuje się bardziej skomplikowana. Klienci skarżą się na problemy z odzyskaniem pieniędzy, a w niektórych przypadkach tracą nawet kilkadziesiąt złotych. Sprawa dotyczy m.in. sklepów Lidl Polska i Biedronka. Resort środowiska zapowiada kontrole w dużych sieciach.

Oddała 120 butelek i straciła pieniądze. Problem z bonami

Jedna z klientek z Bydgoszczy przez sześć tygodni zbierała butelki i oddawała je w butelkomacie. Łącznie uzbierała 120 opakowań, co przy stawce 50 groszy dawało 60 zł zwrotu - opisuje "Gazeta Pomorska". 

Problem pojawił się przy realizacji bonów. Jak relacjonowała kobieta, w sklepie poinformowano ją, że vouchery mają ograniczony termin ważności. W efekcie tylko jeden z nich został uznany, a klientka odzyskała zaledwie 6 zł. Reszta pieniędzy - aż 54 zł – przepadła. Kobieta nie kryła rozgoryczenia i podkreśliła, że dla niej, jako emerytki, to znacząca kwota. 

- Wzięłam wydruki i poszłam do Lidla. Byłam pewna, że odliczą mi te 60 zł od ceny zakupów. Niestety, kasjerka powiedziała, że bon jest ważny przez miesiąc, a tylko mój ostatni zmieścił się w tym terminie. Odzyskałam więc tylko 6 zł, a resztę, 54 zł, straciłam. Może dla innych nie są duże pieniądze, ale dla mnie, emerytki, to sporo. Czuję się oszukana i okradziona, bo przecież płaciłam kaucje za butelki i choć wszyscy wkoło trąbią, że można ją odzyskać, mnie się nie udało. Skandal - relacjonowała "Gazecie Pomorskiej" poszkodowana.  


Lidl reaguje na krytykę 

Tymczasem stanowisko sieci jest jednoznaczne. Rzecznik Lidl Polska stwierdził, że zwrot kaucji możliwy jest zarówno w formie gotówki, jak i bonu na zakupy.

Najważniejsze znaczenie ma jednak termin ważności. Vouchery wydawane przez butelkomaty można wykorzystać w ciągu 30 dni od momentu oddania opakowań. Sieć podkreśla również, że system cieszy się dużym zainteresowaniem. "Do tej pory w sklepach Lidl Polska klienci oddali przeszło 390 milionów opakowań, z czego ponad 275 milionów stanowiły butelki plastikowe, a ponad 115 milionów metalowe puszki. Wyraźnie widać, że liczba zwracanych opakowań stale rośnie, w minionym tygodniu więcej niż 70 proc. wszystkich zwrotów stanowiły opakowania kaucyjne. Ta skala zaangażowania pokazuje, że klienci Lidl Polska coraz chętniej włączają się w działania na rzecz środowiska" - odpowiedziała cytowana przez "Gazetę Pomorską" Aleksandra Robaszkiewicz.  


Podobna sytuacja w Biedronce. Klientka odzyskała pieniądze po interwencji

Problemy nie dotyczą wyłącznie jednej sieci. Podobna sytuacja miała miejsce w sklepach Biedronka. Klientka, która nie mogła zrealizować przeterminowanego voucheru, postanowiła dochodzić swoich praw. Wystosowała oficjalne wezwanie do zapłaty do operatora sieci, firmy Jeronimo Martins Polska, powołując się na przepisy Kodeks cywilny oraz ochronę konsumentów - czytamy w wp.pl. 

Zapowiedziała również skierowanie sprawy do sądu i zgłoszenie jej do Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Reakcja była szybka – sieć zwróciła pieniądze i przeprosiła za sytuację.

Założenie systemu było jasne: oddajesz butelkę, odzyskujesz kaucję. W praktyce pojawiają się jednak liczne problemy.

Klienci wskazują na bony zamiast gotówki, krótkie terminy ważności voucherów, awarie i przepełnione butelkomaty, kolejki i chaos przy zwrotach. System bardziej na razie irytuje niż realnie pomaga. 

W odpowiedzi na rosnącą liczbę skarg rząd zapowiada kontrole. Jak poinformowała Anita Sowińska z Ministerstwa Klimatu i Środowiska, sprawdzane będą sklepy o powierzchni powyżej 200 m kwadratowych. Celem jest weryfikacja, czy placówki prawidłowo realizują obowiązki związane z przyjmowaniem opakowań i zwrotem kaucji.   


Fot. Butelkomat/PAP

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj15 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Gospodarka