W Warszawie sypie już chyba dobę... Niby drobny ten śnieg, ale dużo go nasypało więc jest niesamowicie zimowo i pięknie. Wybrałam się pokarmić ptaki nad jeziorem i zaobserwowałam ciekawe zjawisko. Sypiąc ptakom jedzenie byłam świadkiem dużej agresji kaczorów. Odganiały nie tylko wrony, to im mogę nawet trochę wybaczyć, przeganiały też mewy, ale to, że przeganiały samice swojego gatunku to już im nie mogę wybaczyć. Jedno pewne, drapieżne kaczory rządziły dzisiaj nad jeziorem...
Ławeczka tuż przed domem...

A tak wygląda teraz "moja ławka" w zimowej szacie...

A tak wyglądają ławeczki w parku, nad samym jeziorem. Tam się nie odgarnia śniegu, nie sypie soli, więc jest biało, puszyście i bajkowo, bo tylko ludzie wydeptują wąskie ścieżki...

A to reszta zdjęć ze spaceru...










PS.
Godz. 19.10.
W Warszawie wciąż pada gęsty śnieg...


Komentarze
Pokaż komentarze (27)