
Umieszczone powyżej zdjęcie (nieznanego autora) przedstawia zachodnie wejście do jednej z dwóch Hal Targowych w Warszawie i pochodzi z pocztówki z początku XX wieku. Sam obiekt powstał w latach 1899-1901 w miejscu rozebranych koszar i jest dziełem arch. Ludwika Panczakiewicza i inż. Bolesława Miłkowskiego, którzy wykorzystali wcześniejsze plany Stefana Szyllera.

ok.1914 r.
1939-1944

Po wojnie planowano wypalony szkielet wyburzyć i utworzyć w miejscu po halach park. Zmieniono jednak plany i w 1953 roku odbudowano halę wschodnią przekazując ją na cele sportowe, stąd jej nazwa - Hala Gwardii pochodząca od Milicyjnego Klubu Sportowego „Gwardia”, który ją przez lata użytkował. Obecnie pełni funkcje handlowe.
Halę zachodnią zwaną Halą Mirowską (od nazwy Mirów, część Śródmieścia) oddano do użytku w 1962 roku i od razu przywrócono jej dawne funkcje handlowe.
Fot. Piotr Molęcki / AG
Odbudowując zachodnią halę - Halę Mirowską zeszpecono ją frontową, oszkloną dobudówką, która zniszczyła pierwotny wygląd nawiązujący do architektury romańskiej. Hala obrosła straganami, budami i bocznym targowiskiem...
Chociaż już dawno w niej nie byłam to mimo wszystko Hala Mirowska dobrze mi się kojarzy. W dzieciństwie mieszkałam blisko niej, w odległości 2 przystanków tramwajowych. W trudnych, zgrzebnych czasach była miejscem nieco lepszego zaopatrzenia w artukuły spożywcze. Jeśli podawano w dzienniku telewizyjnym, że "na redzie portu w Gdyni oczekuje statek wiozący pomarańcze z Kuby dla mieszkańców Warszawy", to było wiadomo, że tam wkrotce znajdą się w sprzedaży. Tam szło się po większe zakupy zwłaszcza przed świętami, tam łatwiej z uwagi na wielkość dostaw było zrealizować kartki żywnościowe. Wreszcie tam można było "upolować" papier toaletowy, proszek "E" czy inne poszukiwane artykuły. Pod Halą Mirowską można było przebierać w warzywach i owocach (tam pierwszy raz zobaczyłam np. jak wygladają granaty, chociaż mi nie smakowały...) i kupić o każdej porze kwiaty, co zresztą jest aktualne do dzisiaj.
Patrząc na jej wygląd sprzed lat szkoda, że odbudowując obiekt po wojnie nie zadbano o zachowanie pierwotnej architektury. Teraz jest bez wyrazu, zatraciła swój dawny urok. Wiem, że przymierzają się do jej remontu, ale nie wiem, czy będzie on uwzględniał przywrócenie zabytkowej elewacji frontowej, raczej wątpię, bo to pewnie bardzo podrożyłoby jego koszty...
źródło:Wikipedia


Komentarze
Pokaż komentarze (48)