Zrobiła to jednak... i kłamała, okrywając hańbą polski sport, a w szczególności reprezentację olimpijską. Jedyna zawodniczka z wykrytym dopingiem na Igrzyskach w Kanadzie. Druga zbadana próbka nie pozostawia żadnych wątpliwości, że Kornelia Marek użyła EPO. Na co liczyła...? Dlaczego zepsuła nam przyjemność olimpijskich doznań...?
Chciwość sukcesu, za wszelką cenę i bez ogladania się na cokolwiek, ślepe i bezmyślne dążenie do polepszenia sobie nieuczciwymi metodami wyniku kończy się prędzej czy później tragicznie. Albo dla zdrowia zawodnika albo dla jego honoru.
Za to co zrobiła 2 lata dyskwalifikacji to za mało, bo poczynione straty są ogromne.Wstyd i niesmak, że dotyczny to właśnie naszej sportsmenki...


Komentarze
Pokaż komentarze (21)