Wisiał przez dłuższą chwilę kręcąc się nieco niespokojnie tuż nad moim domem i nie powiem, że zachowywał się cicho. Wyglądało to tak, jakby domagał się uwiecznienia. Jak tylko to zrobiłam, zaraz odleciał... ;)



Wisiał przez dłuższą chwilę kręcąc się nieco niespokojnie tuż nad moim domem i nie powiem, że zachowywał się cicho. Wyglądało to tak, jakby domagał się uwiecznienia. Jak tylko to zrobiłam, zaraz odleciał... ;)



Komentarze
Pokaż komentarze (12)