
Siwemu osłu radzili raz młodzi:
- Poskrom swój język, opanuj nerwy,
- Dalej być takim już nie uchodzi,
- Nie traćże w złości resztek swej werwy…
Osioł łbem kiwnął na znak, że pojmuje,
A potem kręcąc się w lewo i prawo,
Udał, że odtąd już się hamuje,
Uśmiechał się przy tym co nie co głupawo…
Lecz ośla natura powszechnie znana,
A tępy upór okiełznać jest trudno,
Krótko więc trwała ta sztuczna przemiana,
Efektem czego… znów nie jest nudno…
Gdy zatem usłyszę, że gdzieś znów nadaje,
Szczera radość mnie pewnie ogarnie,
Bo nic nie brzmi równie i śmiesznie i strasznie,
I nic się nie kończy w efekcie tak marnie…


Komentarze
Pokaż komentarze (15)