Wracałam po południu do domu i na krzakach rosnących wzdłuż bardzo ruchliwej ulicy ujrzałam dwie kartki w kratkę wyrwane z zeszytu z błagalnym napisem: Tomku wróć...
Wydało to mi się wzruszające więc postanowiłam chociaż w ten sposób pomóc zdesperowanej i najwyraźniej nieszczęśliwej dziewczynie, przyłączam się do jej prośby: Tomku, gdziekolwiek jesteś i cokolwiek się zdarzyło, wróć do niej i porozmawiajcie jeszcze raz. Ona tęskni i chyba cierpi, a to znaczy, że jej na tobie naprawdę zależy...



[zdjecia zrobione komórką]


Komentarze
Pokaż komentarze (18)