Już są, przyleciały jak tylko powiesiłam karmnik, ale niełatwo je sfotografować, trzeba na to cierpliwości i bezruchu oraz oczywiście czasu, więc dopiero dziś mi się to udało. A wszystko przez to, że nie za bardzo mogę robić zdjęcia przez szybę, bo co tu ukrywać najwyższy czas umyć już okno, tylko wciąż to odkładam bo brak mi na to czasu...
Ale są i to jest najważniejsze. Podsypuję ziarna słonecznika i ubywa go sporo, jak wracam. Sznurek w karmniku jest przeciągnięty, by sroki wszystkiego nie wyjadły i nie rozsypały po balkonie, bo to są ptasi rozbójnicy...



Zapraszam by zajrzeć tam, gdzie jest ważna ►Zapowiedź...


Komentarze
Pokaż komentarze