Od pewnego czasu czuję się molestowana. Mało tego, bywa, że jestem molestowana nawet i kilka razy w tygodniu i wcale mi się to oczywiście nie podoba…
Jeśli po tym wstępie ktoś z czytających oczekuje teraz pikantnych szczegółów owego molestowania, to… hm… chyba go zawiodę, bo pikantności się w tym raczej trudno dopatrzeć, gdyż sprawa jest nieco innej natury…
Nie ma bowiem tygodnia, aby nie molestował (natrętnie nagabywał) mnie facebook zaproszeniami wysyłanymi na moją skrzynkę mailową bym została czyjąś znajomą /przyjaciółką. Żeby to było jedno zaproszenie, to pewnie uszło by to mojej uwadze i nie zawracałabym sobie tym głowy, ale te po wielokroć wysyłane remindery irytują mnie bo niczyją znajomą na facebooku zostać nie chcę i nawet nie mam i nie zamierzam mieć tam swojego konta.
W zasadzie nie odczuwałam nigdy potrzeby posiadania konta w Naszej Klasie, czy innych tego typu portalach społecznościach i S24 jest tu absolutnie wyjątkiem, a i on mi coraz częściej się nudzi… Dlaczego więc miałabym zakładać sobie konto na facebooku, doprawdy nie wiem.
Nie wiem również, czy owe remindery są wysyłane przez f. automatycznie, czy raczej wymagają inicjatywy osoby zapraszającej, która je ponawia, ale nic mnie to nie obchodzi – nie lubię być tak natrętnie nagabywana i skutek będzie wręcz odwrotny. Dodatkowo, oprócz osoby tak natrętnie zapraszającej zniechęcam się do samego facebooka więc szanse na to, że tam kiedyś zawitam są co najmniej wątpliwe…


Komentarze
Pokaż komentarze (19)