Anita Anita
205
BLOG

Za oknem...

Anita Anita Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

Patrzę przez okno… Znów sypie gęsty śnieg, tym razem takie duże płatki i jak w zwolnionym tempie, nie tak jak poprzednio, gdy mocno wiało…
 
Jest tak pięknie, więc patrzę sobie przez to okno pijąc herbatę z rumem i cytryną i zaraz przypomina mi się wierszyk o śniegu, jaki napisałam w zeszłym roku… A co tam, umieszczę go raz jeszcze, bo taki przecież aktualny…
 
 
 
ŚNIEG...
 
Okrył białym puchem,
Puszystym miękkością,
Jak ciałem i duchem,
tętniących miłością…
 
Zawirował w głowie,
Omamił płatkami,
Oślepił swym blaskiem,
I urósł zaspami…
 
Potem poniebieściał,
Stężał mrozem w nocy,
Potępieńczo skrzypiąc,
Jakby w diabła mocy…
 
Pokraśniał o brzasku,
Skorupą na wierzchu,
Skrzył odblaskiem słońca,
Do samego zmierzchu…
 
Nocą gdy z sił opadł,
Dopadli go… Z rana
Ukazał się wszystkim,
W postaci bałwana…
 
Potem przyszła odwilż...
Deszcz wodą go skropił,
Marniał w oczach, a w nocy,
Do reszty się stopił...
 
2009

 

 

 

 

Anita
O mnie Anita

e-MAIL                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości