ilekroć przechodziłem koło sterty GWna w hipermarkecie dostawałem jakieś dziwnej wysypki. Może dlatego że kupowałęm ją zawsze w piątek ze względu na telewizyjną (przyzwyczajenie brało górę nad zdrowiem). Od dzis postanowiłem się przerzucić na papierową wersję tv w Rzepie. Czuję się doskonale:) Tym sposobem nakład roczny GWna ( już zresztą pikujacy) spadnie o 52 egzemplarze. Niezmiernie mnie to cieszy.
516
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (5)