Gdyby nie dotacje, mielibyśmy milion bezrobotnych więcej - mówi min. Elżbieta Bieńkowska
A więc jedziemy już na kroplówce unii jak Grecja. Minister tego pseudorządu uważa że bez dotacji Polska jest niczym. Ale ma rację: ilu urzędników od rozliczania, kontrolowania i przekładania papierów związanych z tymi dotacjami trzeba byłoby zwolnić. A to żelazy elektorat platfusów.


Komentarze
Pokaż komentarze