Jaśnie panujace nam w szkolnictwie wyższym p. minister Kudrycka (kto jej dał profesure????) oznamia że przeprowadzi wiekopomne reformy w szkolnictwie polegajace m.in. na zmuszaniu uczelni do likwidacji niektórych kierunków jak socjologia, zarządzanie itp. poniewaz są wylęgarnią bezrobotnych. Wg tej logiki za bezrobocie nie odpowiada fatalna jakość rządów pod wodzą premiera piłkarzyka ale uczelnie. jeśli np. bezrobocie wśród prawników i budowlańców będzie bardzo wysokie (a już tak się dzieje) to genialna Kudrycka będzie likwidować prawo i budownictwo i tak dalej i tak dalej. Aż nie bedzie niczego jak mawiał klasyk Kononowicz (notabene też z Białegostoku jak Kudrycka). Jest kilka aspektów działania tego ministerstwa. Po pierwsze ta zgraja urzędników nie powinna się wtrącać co ludzie chcą studiować. Nic im do tego. Jak chcą studiować medycyne to niech studiują. Jak socjologię też jest to ich wolny wybór. Won od tego! Po drugie przez tych urzedników przepływa gigantyczna unijna kasa. A w ten sposób można dyscyplinować naukowców. Temu da się dotację, temu dofinansowanie a tamtemu figę z makiem. Prof. Krasnodębski dziwi się dlaczego środowisko naukowców nie protestuje przeciwko temu co sie wyprawia w tuskolandii. Ano właśnie dlatego. Zablokują ci pieniądze unijne, zablokują profesure i gra muzyka. Każdy dzień sprawowania władzy przez tych gangsterów (copyright Ziemkiewicz) prowadzi Polskę do degrengolady ekonomicznej, społecznej i moralnej.
170
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)