obawiałem sie że frekwencja będzie lekko powyżej wymaganej a wynik będzie np. 70 do 30 za odwołaniem. Wtedy Pis maiłby problem. Pewnie byłyby wybory, prof. Gliński na pewno by ich nie wygrał, byłoby użeranie sie z konkurentami, szkoda czasu i energii. To nie byłoby dobre dla PiSu. A tak? waltz dostała kopa (95 do 5 to nokaut), frekwencja tuz na granicy, pis może leżeć i punktować bufetową. Decydujacy rok to 2015.
390
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (8)