patrzę na zdjecia i filmy z 10 kwietnia. Nikt mi nie powie że samolot podchądzący do ladowania, który zahacza o drzewo i uderza w ziemie, będzie rozczłonkowany jak salami. Sorry, ale to się kupy nie trzyma. dlaczego drobne częsci leżały w promieniu kiluset metrów? No dlaczego? Przecież to nie jest normalne. W wersji Laska powinny być duże fragmenty samolotu a tam wszystko było rozpiździone w puch. Nie wiem czy był zamach czy nie, ale wybuch był na pewno.
656
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (16)