Blog
Zamyślenia Siłaczki
Siłaczka
Siłaczka Jestem dumna - że jestem Polką
0 obserwujących 187 notek 159868 odsłon
Siłaczka, 9 października 2012 r.

Polskie Piekiełko – a „ Pilecki na Wawel” czyli - Wojna Światów

 Człowiek może być bestią, ale może być także spełnieniem wizji Boga. Przez uczynki dobroci staje się zwierciadłem Bożej miłości. Dobro i zło to wybór między życiem lub śmiercią” (A. J. Heschel). „Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Wybierajcie więc życie!” (Pwt 30,15.19).

Ze smutkiem ostatnio coraz wyraźniej dostrzegam,że żyjemy w najprawdziwszym polskim piekiełku. A mieszkańcy Polski niczym zniewoleni mieszkańcy jaskini u Platona, od dzieciństwa nawykli do oglądania cieni, są gotowi znienawidzić i nawet zabić każdego, kto im próbuje powiedzieć, że cienie nie są rzeczami. Przypomina to niewolniczą manię prześladowczą .

Polskie piekiełko to takie popularne polskie określenie dotyczące najbardziej negatywnych cech charakterologicznych i społecznych kojarzących się z Polakami. Określenie to ma swoją genezę w dramatycznych kartach historii Polski. Upadek Rzeczypospolitej, rozbiory kraju, brak konsolidacji narodowej w chwilach największej potrzeby – pokazały, że polskie piekiełko ma i  może mieć nadal jeszcze tragiczne skutki.

Polskie piekiełko to synonim zazdrości, zawiści połączonej z ciągłym narzekaniem, apatią, brakiem jakiejkolwiek inicjatywy,prywatą, działaniem poza prawem,pojmowaniem "patriotyzmu" pod własną korzyść, używaniem tego słowa niezgodnie z jego znaczeniem, brak zdolności działania "ponad podziałami", wypracowania ogólnego konsensu, kompromisu, nieumiejętność konstruktywnej dyskusji, warcholstwo, kłótliwość.

 

Każdy, nawet najmniejszy, sukces Polaka prędzej czy później (ze wskazaniem na prędzej) musi zmierzyć się z niczym nieuzasadnioną falą krytyki. Wielu naszych rodaków nie może się pogodzić z faktem, że komuś coś się udaje. Zwłaszcza jeśli udaje się innemu Polakowi. Że ktoś tak po prostu cos bezinteresownie robi dla Polski. Należy Go "opluć", napełnić rozgoryczeniem, postawić pod ścianą obojętności i braku reagowania. Zniszczyć. Zlinczować słowami. Ja sam nic nie robię – ale Tobie – wara! Taki syndrom Psa Ogrodnika. I to działa nadal, jestem tego zdumionym  świadkiem. To jest straszne i prawdziwie zabija. Doprowadza do apatii, znieczulicy, rozpaczy, widzieliśmy ludzi, którzy dokonywali z tej rozpaczy samopodpalenia. Ciągniemy za sobą to nasze polskie piekiełko zawiści, malkontenctwa, nieuprzejmości. Jak tu w tym polskim piekiełku strasznie…  

 

To polskie piekiełko czarnej niewdzięczności, ściany braku współpracy dostrzegam też wokół Pana Michała Tyrpy i Akcji Przypomnijmy o Rotmistrzu. Sama też ostatnio doświadczyłam jego obrzydliwych piekielnopolskich macek. No tak ! Jak można w Polsce robić cos z taka pasją i zaangażowaniem za darmo i tak wytrwale .Coś pewnie z Panem Michałem Tyrpą chyba nie w porządku? Wszędzie Go pełno (tak mówiono o Rotmistrzu) Tak – to wariat (o Rotmistrzu mówili – Czort). A może robi na tym interesy i pieniądze (jak niewiadomo o co chodzi – to na pewno chodzi o pieniądze!!!). Nie – na pewno jest agentem!!! A ta Siłaczka – też. To komuch, co manipuluje ludźmi... Na pewno Żyd! Ośmiela się - bezczelny! pytać o wszystko polskie władze, polityków. Co za wredny typ …Głosno wyraża swoje zdanie.

A co Szanowni Państwo - z pojęciem Służby Publicznej i prawami niezależnego wolnego Polskiego Obywatela do pytania się i otrzymywania odpowiedzi(co jak obserwujemy  zupełnie zanika w Polsce 2012r. …)Ośmiela się pytać i nie przestaje…… A kto mu pozwolił? jakby - jak ognia bali się przejrzystych zasad, prawdy historycznej, wolności, tolerancji i samodzielności każdego obywatela?

 

Podłość i małostkowość Polskiego Piekiełka jest ohydna.

Przepraszam Panie Michale!

Przepraszam za naszych Rodaków, za te nieustanne bezsensowne podejrzenia, brak współpracy, obrażanie – jako nagroda za lata konsekwentnego upartego przypominania o Rotmistrzu. Za tyle dobra, które czynisz. Jestem Twoim świadkiem – widze to od środka i bardzo chce pomóc znaleźć wyjście z tej bezsensownej sytuacji, z tego polskiego durnego piekiełka, które jest tak silnie toksyczne dla naszej Ukochanej Polski – pchało nas do rozbiorów, zabijając wartości najwyższe w życiu publicznym, zabijając aktywność obywatelską, taki najprawdziwszy  wolontariat.

 Orfeuszowi – nie udało się jego zamierzenie. Ale ja jestem Siłaczką i wierzę – że Rotmistrz, u którego służysz z takim oddaniem - przyprowadzi do nas jeszcze więcej Przyjaciół, wesprze i umocni tych, co są z nami i razem będziemy robić to dalej. On jest i będzie naszym Patronem. Bo przestać działać – nie wolno! Znowu wczoraj na siłaczkowych spotkaniach z ludźmi – zresztą – wspaniałymi – na pytanie – kim jest Rotmistrz Pilecki – zaległa cisza – a potem – błyszczały zainteresowaniem dumne polskie oczy. Bo to jest prawdziwy Ktoś! Który z ogromna siłą oddziałowuje na Polaków. Budzi Ich z letargu, podnosi z kolan, czyni dumnymi. Tak – to prawdziwie niebezpieczny KTOŚ..

Opublikowano: 09.10.2012 20:00.
Autor: Siłaczka
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Tylu moich Przodków zginęło za Polskę - nie chce stąd wyjeżdżać!

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • To już 5 lat ma nasz pomysł, że Rotmistrz Pilecki zasłuzył na Wawel. Kocham ten pomysł !...
  • Tak. Chodził za mną ten wiersz gdy pisałam notkę. Dziękuję za komentarz. Serdeczności :)
  • Byłąm 14 czerwca jak co roku pod Ścianą Śmierci KL Auschwitz. Szkoda, że Pan nie dotarł....

Tematy w dziale