Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
180 obserwujących
1353 notki
3250k odsłon
1196 odsłon

Mechanika kwantowa a realizm (lub anty-realizm)

Wykop Skomentuj112

Mechanika kwantowa jest dziwna. Nikt nie ma co do tego wątpliwości. A jeśli myśli, że dziwną nie jest, to znaczy, że jej nie rozumie. Richard Feynman, jeden z ojców zaawansowanej mechaniki kwantowej (kwantowej elektrodynamiki) wielokrotnie to podkreślał, a Feynman nie lubił owijać rzeczy w bawełnę.

image

Jeśi ktoś twierdzi, że rozumie mechanika kwantową, to albo kłamie, albo oszalał


A jednak. A jednak są tacy, którzy uznając, że mechanika kwantowa dziwną jest, twierdzą, że nie przeszkadza to nam w zachowaniu realistycznej postawy filozoficznej. Tak, zachowanie jest dziwne, ale to po prostu nic innego jak cząstki, tyle, że biegają po skomplikowanych trajektoriach, i by te trajektorie móc wyliczyć trzeba, niestety, rozwiązać równanie Schrodingera, ale otrzymujemy w ten sposób falę-pilota, a zwykła materialna cząstka na tej fali płynie, jak statek. Wielkie mi cuda?

Sprawa dotyczy zarówno fizyki jak i filozofii. Fizyka to raz, a ontologia i epistemologia to dwa. Mechanika kwantowa miesza to wszystko, stąd nieustające spory o “interpretację mechaniki kwantowej”.

Dzisiejsza notka jest jedynie sygnałem, bowiem nie chcę wdawać się w filozoficzne spory. Lubię o nich wiedzieć, ale uczestniczyć w nich nie mam zamiaru – póki nie czuję się zmuszony.

W witrynie PhilSci (archiwum preprintów z filozofii nauki) dostępna jest w sieci dość ciekawa publikacja:

Matzkin, A. and Nvrock, V (2004) The Bohmian interpretation of quantum mechanics : a pitfall for realism.

Przynależność autorów:

A. Matzkin: Laboratoire  de  Spectrometrie  Physique  (CN'RS  Unite  5588),  Universite  Joseph-Fourier-Grenoble-I, BP 87,  38402 StMartin d 'Heres, France.

V. Navrock: Departement  de  Philosophie,  UFR  LLPhi,  Universite  de  Paris-X,  200  Avenue  de  la
Repuhlique,  92001 Nanterre,  France.

Zatem fizyk pracujący w laboratorium spektroskopii, oraz filozof.

Praca niestety dostępna jest w formacie postscript, nie tak popularnym jak pdf, zatem wymaga pewnego zachodu i umiejętności by ją móc u siebie na komputerze przeczytać czy wydrukować. Praca ma 34 strony i wykaz literatury na trzy strony. Jest więc dobrze przygotowana.

By zapoznać się ze strzeszczeniem, wysiłków żadnych nie trzeba. Jest dostępne tutaj. Przytoczę teraz jedynie polski przekład streszczenia pracy, wraz moim komentarzem.

Streszczenie:

Interpretacja mechaniki kwantowej (BM) de Broglie'a-Bohma jest preferowana jako
 alternatywa dla standardowej mechaniki kwantowej, ponieważ pozwala na realistyczną konstrukcję świata kwantowego. W niniejszej pracy badamy, czy BM jest zgodna z realizmem naukowym. Rzeczywiście, mechanika Bohmian czyni silne ontologiczne stwierdzenia, ale akceptuje w zasadzie niemożność generowania gwarancji epistemicznych na poparcie swoich założeń. Będziemy twierdzić, że taka sytuacja prowadzi, w najlepszym razie, do nierozwiązywalnego dylematu niedeterminacji. To z kolei prowadzi do następującego paradoksu: chociaż mechanika Bohma była często przywoływana w celu pogodzenia mechaniki kwantowej z realizmem, jej status jako zasadnej interpretacji mechaniki kwantowej opiera się jednak na nieoczywistych argumentach epistemologicznych tradycyjnie związanych z antyrealizmem.


No i tak. Mechanika Bohma pretenduje do miana leku na anty-realizm mechaniki kwantowej, jednakże jak się jej dobrze przyjrzeć, to sama jest anty-realistyczna.

Podam tu moje argumenty. Inne można znaleźć w cytowanej pracy, a także w pracach w niej cytowanych.

Po pierwsze, nazywa się to mechaniką Bohma, choć w zasadzie pochodzi od de Broglie'a. Mój kolega po fachu, Eine, Bohma nie lubi, bo Bohm, jak mówi, to agent sowiecki i komunista. Ja też za Bohmem nie przepadam, bo Bohm kumał się z Krishnamurtim, a Krishnamurti przedstawiał się jako święty w celibacie, a miewał nieślubne dzieci (patrz np. tutaj) 

The Shadow Side of Krishnamurti

https://tricycle.org/magazine/the-shadow-side-krishnamurti/

Ale przecież nie o to idzie od kogota mechanika pochodzi i czyje nosi imię. Idzie o to jaka ona jest. Tak, jest tam cząstka “pilotowana falą”. Ale ta cząstka nie ma w ogóle wolnej woli. Jest prowadzona za rączkę przez falę, i jest nieczuła na wszystko inne. Jest ślepa na wszelkie siły zewnętrzne, pola, oddziaływania. Jak jej fala nie powie co ma robić, to niczego nie zrobi. To ma być realizm? Ta fala zaś, nie jest “prawdziwą falą” w naszej 3-wymiarowej przestrzeni, jest falą, i to zespoloną, w przestrzeni konfiguracyjnej, zatem gdy mamy układ dwóch cząstek, będzie to fala w przestrzeni 6-wymiarowej itd. To ma być realizm? W dodatku, ta cząstka, kiedyś, kiedyś, dawno w przeszłości, została z jakiegoś powodu, przez jakiegoś nieznanego agenta, umieszczona w jakimś miejscu przestrzeni z rozkładem prawdopodobieństwa zapostulowanym przez Maxa Borna. Jak to się stalo? Dlaczego, skąd? Dla mnie nie jest to nawet dobra bajka na dobranoc.

Oczywiście diabeł ukrywa się w detalach. Realistyczny diabeł.



Wykop Skomentuj112
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie