Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
192 obserwujących
1465 notek
3468k odsłon
  695   0

Z warsztatu fizyka matematycznego

Moje  notki o kwantowych kubitach zawisły. Co prawda nie w próżni, a w całym gąszczu błędów popełnionych przeze mnie w mojej ostaniej pracy o algebrach Clifforda. Usprawiedliwienie mam słabe: miałem termin oddania pracy i się śpieszyłem. Ale co to za usprawiedliwienie? Teraz, od paru dni,  ślęczę nad tymi błędami, czyszczę istne stajnie Augiasza. Tyle, że nie Augiasza a Arkadiusza.  Nie mam na kogo winę zwalić. No, trochę się pocieszam. Bowiem zwykle pracuję przy muzyce. Aktualnie przy muzyce raczej smutnej, bo i sprawa jest smutna. Moją ulubioną smutną muzyką jest Requiem Mozarta.

Z Wikipedii:

"(Requiem) Należy do typu tzw. mszy wotywnych, czyli takich, które były zamawiane przez wiernych w intencji ulżenia cierpienia duszom w czyśćcu."

Mam nadzieję, że za te moje błędy będę cierpiał jedynie w czyściu, a nie w piekle. Bowiem błędy, jeden po drugim, poprawiam. Żaden nie wydaje się być fatalnym.


Czytam w o Requiem w monografii A. C. Wolfa "Mozart’s Requiem: Historical and Analytical Studies, Documents, Score":

"Zarówno Sanctus (z Hosanna i Benedictus), jak i Agnus Dei zdradzają szczególnie wysoki stopień nierównomierności technicznej i dużą liczbę błędów w prowadzeniu głosów, co wcześnie dostrzegli badacze Mozarta."

To pociesza. Tej "nierównomierności technicznej" w moim dziele nie brak! Co prawda z Mozartem nie mam zamiaru się porównywać, bo Mozart był geniuszem od dziecka, a ja w pierwszej klasie mało nie zostałem na drugi rok, bowiem nie mogłem opanować dodawania i mnożenia, jednak błędy Mozarta w jego wielkim dziele nieco mnie na duchu podnoszą.

Recenzenci zjechali moją pracę w dość osobliwy sposób.

Najlepsa z recenzji zaczynała się  się tak:

"Jestem zaskoczony niektórymi argumentami w tekscie. Oto kilka z nich..."

A kończyła się tak:

"Z drugiej strony pomysł z rozważeniem  rodziny algebr Clifforda C(V,Q) jako wiązki algebr nad przestrzenią form kwadratowych jest interesujący i zasługuje na rozwinięcie wTopologii i w Geometrii Algebraicznej. W konkluzji: artykuł wymaga starannejszych dowodów twierdzeń."

Inni recenzenci z moimi błędami się nie cackali:

"Jest to z pewnością interesujący materiał pod warunkiem, że wyniki przedstawione w tej pracy byłyby poprawne."

Tego poniżej już tłumaczył na polski nie będę. Powiem tylko, że angielskie "false" oznacza "fałszywe", "faulty" - "błedna"

"Unfortunately, as shown below, Proposition 1.5 with formula (13) and Lemma 1.6 with formula (14) are false. These errors propagate: proof of Proposition 1.8 uses formula (14), so Proposition 1.8 is not proven. Hence, Proposition 1.11 is not proven because it uses Proposition 1.8. Then, Corollary 1.16 is not proven as it relies on Proposition 1.11. Thus, formula (55) is false because it is based on faulty formula (14). Then, the proof of Proposition 3.9 is invalid because it is based on formula (55), etc.."

Albo to:

"... Oczywiście, nie przeczytałem wszystkiego, ale ta część, którą przeczytałem pokazuje, że sytuacja stała się potwornie dramatyczna: z powodu żywiołowego zalewu błędnych dowodów, większość ludzi nie rozumie już czym jest poprawny dowód. Niniejszy artykuł jest nawet bardziej niebezpieczny niż niektóre innye prace, w których ignorancja i niekompetencja autorów razi w oczy już na pierwszych trzech stronach, a więc ostrzegają one wszystkich wystarczająco krytycznych czytelników; wręcz przeciwnie, ponieważ niniejszy artykuł powołuje się na wielu wiarygodnych autorów (Chevalley,  Bourbaki, e tutti quanti . . ), może on zyskać zaufanie wielu ludzi, i znieczulić ich zmysł krytyczny."

No tak, to niemal jak humor z zeszytów szkolnych. Przy tym humor czarny.

Kończę jednak niniejszą notkę optymistycznie: jestem wdzięczny recenzentom, że moje błędy wyłapali przed publikacją. Zaoszczędzili mi wstydu.Więc teraz siedzę i te moje błędy pracowicie poprawiam. Sformułowania twierdzeń i lematów, oraz ich dowody,  już poprawiłem,  Teraz poprawiam błędy, których recenzenci nie dostrzegli (prawdopodobnie z braku cierpliwości)....

A kubity nie przepadną. Prenumeruję "Physics World" i dzisiaj przyszedł numer specjalny "Quantum Science & Technologies Briefing". A w nim 35 stron poświęconych aktualnie eksplodujacym kwantowym technologiom. Ale o tym  gdy wyjdę na prostą z moim nieszczęsnym artykułem.

Lubię to! Skomentuj34 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie