Artur Bazak Artur Bazak
34
BLOG

Z dziennika salonowca

Artur Bazak Artur Bazak Polityka Obserwuj notkę 4

Nie jestem krakusem. Ale podobnie jak krakowianie bardzo lubię wszelkiego rodzaju rocznice. Dzisiaj mijają dwa miesiące odkąd jestem w salonie24. Fakt być może niegodzien odnotowania. Dla mnie jednak ważny.

Tak się jakoś złożyło, że moja obecność tutaj zaczęła się w dniu feralnego ingresu w archidiecezji warszawskiej. To wydarzenie oraz moje zainteresowania zdeterminowały treść większości postów - znakomita część moich wpisów dotyczyła życia Kościoła. I tak stałem się kościelnym blogerem. Co nie oznacza, że mam kościelne imprimatur. Wprost przeciwnie, w środowisku, z którym byłem mniej lub bardziej związany, spotkałem się raczej z niechęcią i zarzutami przekroczenia zasad personalizmu. Cokolwiek to w tym kontekście oznacza. Nie przejmuję się tym jednak i dalej piszę o tym, co mnie w Kościele boli, a co zachwyca. Zauważyłem pewien wyraźny przechył na rzecz pierwszej perspektywy - krytycznego oglądu. Dlatego będę się starał odnotowywać także zachwyty.

W dalszym ciągu będę się upierał przy tym, że po pierwsze, warto żyć w Polsce, po drugie, żyjemy w ciekawych czasach, po trzecie, to, co dzieje się na polskiej scenie politycznej jest fascynujące, po czwarte, że debata publiczna dzięki nowym mediom jest ciekawsza niże parę lat temu, po piąte, że nowa lewica rośnie w siłę i warto się temu krytycznie przyglądać, po szóste, że skończył się czas konsensusu religijnego i cywilizacyjnego w Polsce, i wreszcie po siódme, że w Europie mamy wojnę kulturową. Jeszcze nikt nie zdołał mnie przekonać, że jest inaczej.

Jak donosi dzisiejsza "Rzeczpospolita" wydawcy salonu24 - Igor i Bogna Janke są nominowani do Nagrody im. Dariusza Fikusa. Z uwagą obserwuję, jak red. Igor Janke najpierw zaszczepił w Polsce ideę blogów dziennikarskich. A potem stworzył przestrzeń poważnej debaty między uznanymi dziennikarzami i publicystami oraz tymi, którzy mają coś do powiedzenia, chcą się tym podzielić i potrafią bronić swojego stanowiska, ale niekoniecznie są znani. Być może niektórzy z nich stawiają tu pierwsze kroki w dziennikarstwie lub przechodzą publicystyczną inicjację. W każdym razie cieszyłbym się, gdyby wydawcy tego "forum niezależnych publicystów" zostali docenieni. Bo robią dobrą robotę. Dobra, koniec tego lizusostwa.

Myśl dnia dla tych wszystkich, którzy poważnie traktują swoje pisanie i poważnie podchodzą do rzeczywistości - co nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem i uznaniem: "Porządny człowiek nie czyni kroku, nie zyskując przy tym wrogów".

Pozdrawiam wszystkich współblogerów. Dziękuję za komentarze i gorące dyskusje.

Artur Bazak
O mnie Artur Bazak

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka