Ogladajac wczorajsza "dyskusje" po emisji filmu Anity Gargas w telewizyjnej jedynce ciesze sie , iz nie zostalem socjologiem. .Swoja droga - ciekawe czy jakis obywatel - poza tymi , ktorzy to robia z obowiazku-ogladal w tym samym czasie dwojke , a tam publicystyke o najwiekszym stopniu manipulacji widzem - czyli T.Lisa na zywo ? Patrzac na dyskusje po "Anatomii upadku" przekonalem sie po raz kolejny, ze poziom intelektualny profesora socjologii ze stolicy naszego kraju , jest nizszy niz budowlanca remontujacego moja kuchnie....Profesor Ireneusz Krzeminski pracujacy na sluzbie rzadzacej platformy byl tak zenujacy,niemompetentny i nielogiczny , ze nawet nie zauwazyl , iz nie mowi w ogole na temat zadany przez prowadzacego Kraske -ze slynnej prl-owskiej rodziny, caly czas prawiac banaly i mantry kropka w kropke jak pewna gazeta z czerwonym prostokatem w naglowku.
Poniewaz podobny poziom intelektualny prezentuja inni zapraszani do studiow radiowych i telewizyjnych "dyzurni" profesorowie-socjologowie - Radoslaw Markowski czy Janusz Czapinski , rad jestem , ze zajmuje sie zawodowo sadzeniem i uprawa roslin i koszeniem trawy , a nie socjologia. I co wazne - poziom mej radosci stale sie rozszerza, niedawno cieszylem sie , ze nie jestem dyrektorem teatru z Poznania czy slynnym aktorem-Kmicicem , przyjacielem Żorki Depardieu....




Komentarze
Pokaż komentarze (3)