Doniesienie z wczoraj:
"Na rosyjskiej Syberii systematycznie robi się coraz mroźniej. Za kilka dni wschodnia część Rosji będzie najzimniejszym miejscem na świecie, zimniejszym nawet od Antarktydy. Na Syberii dni są coraz krótsze, a noce coraz dłuższe."
"W ubiegłym roku Rosja stała się zimniejsza od Antarktydy już w połowie listopada, ponieważ temperatury na najzimniejszym kontynencie na Ziemi były wyższe niż obecnie o około 10 stopni."
W Moskwie do połowy przyszłego tygodnia już prawie minus 20.

A tu cytaty z innego artykułu - o Arktyce - z tego samego portalu. Ciekawe, bo to w końcu jakby rzut beretem z Rosji w te arktyczne okolice:
"Ekstremalnie wysokie temperatury panujące w Arktyce sprawiły, że wczoraj pokrywa lodowa miała najmniejszy zasięg dla tej pory roku w całej 31-letniej historii pomiarów. Świat arktycznej fauny znalazł się w zagrożeniu. "
"Prognozy na następne tygodnie są bardzo niepokojące, ponieważ może się powtórzyć sytuacja z początku tego roku, kiedy mieliśmy ujemną fazę Oscylacji Północnoatlantyckiej (NAO), co poskutkowało wyjątkowo ciężką zimą w Europie i w Stanach Zjednoczonych oraz bardzo wysokimi temperaturami i zanikaniem pokrywy śnieżnej i lodowej w Arktyce, zwłaszcza na Grenlandii i w Kanadzie."
Komentator Marcin Wacnik przytomnie zauważa jednak coś innego:
"ocean.dmi.dk/arctic/meant80n.uk.php - od kilku dni temperatury w Arktyce na północ od 80 stopnia są poniżej normy."
Czyli co? Raczej będzie mroźno, jak to na biegunie.
http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/107526,rosja-niebawem-biegunem-zimna
http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/107494,ekstremalnie-malo-lodu-w-arktyce
A tu cytaty z innego artykułu - o Arktyce - z tego samego portalu. Ciekawe, bo to w końcu jakby rzut beretem z Rosji w te arktyczne okolice:
"Ekstremalnie wysokie temperatury panujące w Arktyce sprawiły, że wczoraj pokrywa lodowa miała najmniejszy zasięg dla tej pory roku w całej 31-letniej historii pomiarów. Świat arktycznej fauny znalazł się w zagrożeniu. "
"Prognozy na następne tygodnie są bardzo niepokojące, ponieważ może się powtórzyć sytuacja z początku tego roku, kiedy mieliśmy ujemną fazę Oscylacji Północnoatlantyckiej (NAO), co poskutkowało wyjątkowo ciężką zimą w Europie i w Stanach Zjednoczonych oraz bardzo wysokimi temperaturami i zanikaniem pokrywy śnieżnej i lodowej w Arktyce, zwłaszcza na Grenlandii i w Kanadzie."
Komentator Marcin Wacnik przytomnie zauważa jednak coś innego:
"ocean.dmi.dk/arctic/meant80n.uk.php - od kilku dni temperatury w Arktyce na północ od 80 stopnia są poniżej normy."
Czyli co? Raczej będzie mroźno, jak to na biegunie.