Baribal Baribal
583
BLOG

TW Bolek - Pasowanie na agenta - wizja matejkowska.

Baribal Baribal Polityka Obserwuj notkę 2

6 minuta filmu pokazuje ten staropolski obyczaj, opowiada nam o nim SBek, Gdańsk rok 1970:

" ......

[przesluchiwany robotnik] .... jeden zabawil sie w dentystę i wybił mi dwa zęby...

[doświadczony sbek]... ci ludzi są tak skruszeni, że to po prostu obraz nędzy i rozpaczy,
                               trzeba złapać jego słabości .. i osiągnać efekt ... kozakow to było mało,
                               mało który się nie zgodził na to, tak to wyglądało.

[inny sbek] ... w pewnym momencie wchodzi Rapczyński, zaciera ręce i mowi - "Mamy go",
                 Wałęsa przysięgał na krzyżyk, że nigdy nie zdradzi,
                 że bedzie współpracował, że będzie realizował to co od niego chcemy,
                 a w kontaktach ze służbą występował będzie jako Bolek ....

......"


Kto dziś to namaluje? Sasnal czy Raczkowski?
Gdyby któryś zechciał podjąć się kontynuacji dzieła Jana Matejki to w nowootwartych Sukiennicach zawisłby historyczny obraz p.t.

"Pasowanie na agenta"


W mrocznej sali Gdanskiego Urzędu trzy postacie: Wałęsa, Rapczyński, Graczyk.

Oto moment podniosły: Gaudeamus - "Mamy go" - krzyczy Rapczyński.
Ostre światło sbeckiej lampki, która jeszcze przed chwilą świdrowała źrenice przesłuchiwanego juz podniesione rozświetla dla widza pomieszczenie.
Krzesło przewrócone do góry nogami już nie jest narzedziem tortur a służy jako klęcznik.
Wałęsa - obraz nędzy i rozpaczy - miast na grochu klęczący na zębach wcześniej przesłuchiwanego robotnika i zgodnie z wytycznymi urzędu składa przysięgę na krzyżyk. Odbiera ją Graczyk, zdjął własnie ów krzyżyk z zaplamionej krwią ściany i teraz jak księdz Skarga wznosi go przed Wałesą,
Rapczynski zaś kładzie milicyjną białą kauczukową pałę na ramieniu Lecha - nadaje mu imię Bolek. 
Tu konczy sie narracja obrazu, ale mozemy się domyślać, że zgodnie z sbeckim rytem jako prawdziwi Polacy za chwilę wszyscy trzej upadli na kolana i zmówili modlitwę dziękczynną za udany werbunek.
Po odebranej przysiędze Graczyk z powrotem zawiesił krzyżyk.

i co koniec? Nie, nie, nie ależ skąd!

"Zaraz, zaraz, myli państwo" - woła Wałęsa - "a co z papierami? Chciałbym żłożyć podpis"

Rapczyński - "Nic sie nie bój, wszystko jest zaplanowane, za dwadziescia lat jako prezydent, odbierzesz sobie sfałszowane"

Wałesa nie rozumie, jest pobity i wycieńczony, nie dociera do niego, że w tej chwili staje się instrumentem spisku i kryptotransformacji ustrojowej, na co na pewno by sie nie zgodził.
 

Baribal
O mnie Baribal

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka