Obejrzałem z przyjemnością.
A potem zerknąłem do sieci by zobaczyć "co ludzie piszą" ...... to był błąd - trochę zepsułem sobie nastrój.
Ale po chwili sam sie pocieszyłem. Tak właśnie : pomyślałem - a co właściwie byłoby taką idealną opozycją dla Michnika u Wojewódzkiego........? Byłby to Kaczyński u Ziemkiewicza.
I czym by sie to własciwie różniło? Odpowiem z medycznego punktu widzenia.
Po obejrzeniu Wojewódzkiego z Michnikiem człek idzie rozluźniony i uśmiechnięty spać, tętno, ciśnienie, żółć i inne humory w powabnej harmonii z nutą pikanterii odzwierciedlającą atmosferę programu.
Po Kaczyńskim u Ziemkiewicza - momentalnie i na samą tylko myśl o takim pożal sie boże show - ostry skurcz i napięcie w barku i szyi, wywracanie sie flaków, wrzenie żółci, bóle stawów, migrena i ogólny (niemedyczny) wkurw.



Komentarze
Pokaż komentarze (45)