Jarosław Kaczyński powtórzył w Lublinie, że w Polsce mamy obecnie do czynienia z dwiema koncepcjami rozwoju: polaryzacyjno-dyfuzyjną (reprezentowaną przez obecną ekipę rządową) oraz koncepcją rozwoju zrównoważonego (popierana przez PiS). Pierwsza z nich przewiduje, iż środki na rozwój są lokowane w najbogatszych miejscach.
Okazuje się jednak że prezes ma i na to sposób, tak oto zrównoważy rozwój dziennikarstwa na wsi:
"Trzeba te wielkie media opodatkować. Niech Michnik trochę zapłaci, Walter, potentaci"
Szkoda ze Prezes nie dodał : Niech Michnik(chyba Rapaczyński Wanda), Solorz i Walter zapłacą, wtedy dla mieszkańców całej Polski Formułę 1 i Ligę Mistrzówbędzie relacjonował przez tekturową tubę z dachu swej stodoły na Podkarpaciu niezależny dziennikarz gminny Mietek Japa.
Ale ja sie na mediach nie znam, a Prezes wie przecież o mediach i dziennikarzach sporo więcej, chociaż ostatnio bardzo ostro temu wspólnie z Mariuszem Kamińskim zaprzeczał.
I jak tu nie ...... kochać takiej antykoncepcji?
Myślę, że w obliczu takich słów Prezesa Adam Michnik już zaczyna żałować ze spławił Rywina.



Komentarze
Pokaż komentarze