Tuba mirum spargens sonum
Wczoraj w TV Jadwiga Staniszkis powiedziała, że życzy dobrze PJN, lecz nie wróży stowarzyszeniu sukcesu, bo brakuje im pasji, gniewu i wizji, które miał Jarosław Kaczyński. Profesor Staniszkis długo i wielokrotnie zachwycała się gniewem Prezesa, podnosząc go do niemal rangi gniewu Achilla, który zainspirował Homera do Iliady.
Całą diagnozę w formie tyrady o braku pasji, gniewu i wizji w PJNie jaką przez kilka dobrych minut serwowała telewidzom Pani Profesor można ująć w dwu słowach :
"Brakuje Leppera" - to Andrzej Lepper był wizją, pasją i gniewem Prezesa.
Lepper jako wizja.
Po wyborach 2005 roku gdy komentatorzy przez miesiąc gdybali o POPiSowej koalicji, Prezes raczej nie miał wątpliwość, wizja jego rządów opierała się na dwu koalicyjnych filarach Lepperze i Giertychu. Na początku była to dość miękka wizja, lecz gdy Prezes zaczął ją realizować wizja stała się pasją - idee fixe.
Lepper jako pasja.
Pasją Prezesa stał się Lepper jako przystawka, którą należy zwabić i skonsumować, temu celowi wszystko zostało podporządkowane - nowe służby, ich bezzałogowe samolociki szpiegowskie, ziemia na Mazurach. Lepper został zaproszony do stołu( w polityce czytaj koryta) lecz nie przewidział, że stanie się daniem, a może nie umiał się oprzeć. O sile tej pasji i braku innej wizji może świadczyć fakt, że gdy Lepper raz uciekł z niemal połkniętego haczyka Prezes zdecydował się (zapewne wbrew absmakowi który po słynnym ogólnopolskim dialogu poczuł) zanęcić jeszcze raz wicepremierem. I Lepper raz jeszcze haczyk połknął. I zasiadł znów po prawicy . A potem były już rajdy po Marriocie, konfrontacje wyjazdowe i miejscowe, jednym słowem teatrzyki.
Lepper jako gniew.
Prezes rzadko daje ponieść się emocjom i co należy uczciwie przyznać nie używa inwektyw pod adresem polityczych konkurentów. Potrafi im imputować i insynuować, mniej lub bardziej dwuznacznie, najgorsze intencje, lecz -co najmniej ja nigdy nie slyszałem - nie schodzi do poziomu Ludwiczuka. Owszem kpił z Tuska jako prowincjusza, z jego wilczych oczu i fryzury Kamińskiego, moze to budzić niesmak, ale Kaczyńskiemu posługiwania się inwektywami zarzucić nie można.
Wyjątkiem jest Lepper - jako publicznie napiętnowany warchoł.
Prezes Kaczyński nigdy nie działał z taką pasją, wizją i rozmachem, nigdy nie był tak rześki, twórczy i aktywny jak za czasów swego Premierostwa. Czy inspiracją tego zrywu był rolnik Andrzej Lepper? I czy to też z jego powodu wizja IV RP legła w gruzach, lub co najmniej na jakiś czas została odłożona?
Wiem, że dla wielu osób moje słowa brzmią jak bluźnierstwo, ale ta koncepcja Pasji, Gniewu i Wizji Pani Staniszkis jest jedyniem moim przypuszczeniem, Pani Profesor zna Prezesa lepiej, lecz nikt tamtych dni nie oceni lepiej niż Historia - Magistra Vitae. Oddajmy wiec głos czasowi i magistrom.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)