Grzegorz Gołębiewski - grzechg Grzegorz Gołębiewski - grzechg
232
BLOG

KTO SIĘ CIESZY?

Grzegorz Gołębiewski - grzechg Grzegorz Gołębiewski - grzechg Polityka Obserwuj notkę 2

 

KTO SIĘ CIESZY?

 

Nie cieszy się ani Jarosław Kaczyński, ani Zbigniew Ziobro. Nie cieszy się też Donald Tusk, choć jego dwutygodniowy wypad w „niebyt” został świetnie „pokryty” przez „ziobrystów”. Jeśli powiedzie się plan budowy własnego klubu, a to wydaje się jednak możliwe, to sytuacja w Sejmie będzie jeszcze mniej klarowna, a wtedy nawet pęknięcie w partii władzy, w obliczu kryzysu wydaje się możliwe, a tym samym i odejście części posłów PO, na przykład do formacji budowanej przez Ziobro, albo utworzenie własnego klubu. Scenariuszy jest wiele, ale pewne jest to, że wykluczenie trzech ważnych postaci Prawa i Sprawiedliwości ma mniejsze znaczenie dla spoistości i siły samego PiS-u, niż dla przyszłego kształtu sceny politycznej. Dopełnia się swoisty dualizm w każdej z głównych formacji politycznych – oficjalny na lewicy, niedokonany, ale raczej pewny na prawicy i ukryty w samej PO. Trudno sobie wyobrazić, że Marszałek Grzegorz Schetyna to naprawdę już, i na zawsze, wystraszony niemal polityk, który będzie teraz nosił teczkę premiera Tuska. W ogóle nie wiadomo, co kryje się za milczeniem w tej sprawie obydwu polityków. Pełnia władzy, jaką ma teraz Tusk, jest dla niego jak za ciasna koszula. Za dużo odpowiedzialności. Byłoby przecież tak dobrze podzielić się nią, i z koalicjantem, i z opozycją, i z Prezydentem, no i oczywiście... z samym kryzysem światowym. Niestety, nie ma obecnie w Polsce polityka, gotowego podjąć się pełnego zakresu działań uzdrawiających finanse publiczne i wprowadzających oszczędności wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Nie ma też żadnej spójnej koncepcji, jak zwiększyć dochody państwa, poza bardzo odległą perspektywą gór złota z wydobycia gazy łupkowego. Ale przecież nie było jeszcze expose......

 

Trudno też sądzić, by radość po wykluczeniu „trzech” zapanowała w SLD, czy w Ruchu Palikota. Dla nich to raczej bez znaczenia. A sam PiS, po tym krótkim załamaniu, będzie zapewne szukał nowych wyborców w centrum, będzie też musiał wykreować nowe twarze, które przyciągną do partii młodszy elektorat - do tej pory zauroczony Zbigniewem Ziobro. Słuchając tego, co mówią młodzi ludzie o włączeniu Jasia w wielką politykę już w piątym dniu jego życia przez znanego Tatę, można się jednak spodziewać, że za ten „numer” Ziobro zebrał u swoich wyborców sporo negatywnych ocen. 

 

Zamęt jest nie mały, rośnie góra komentarzy, a to dopiero kilkanaście godzin od wykluczenia. Jarosław Kaczyński może na razie spać dość spokojnie. On też, tak jak „ziobryści”, ma trzy lata na rozbudowanie lub przebudowanie swojej partii przed nowymi wyborami. I musi to zrobić. A samo logo Prawa i Sprawiedliwości jest silniejsze dziś nawet od niego samego. 

 

g.g.    

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka