Grzegorz Gołębiewski - grzechg Grzegorz Gołębiewski - grzechg
314
BLOG

Igor Janke o PiS i prawicy

Grzegorz Gołębiewski - grzechg Grzegorz Gołębiewski - grzechg Polityka Obserwuj notkę 4

Igor Janke słusznie pisze o tym, by siłę PiS-u budować nie poprzez odcinanie, słusznie odwołuje się do potrzeby budowy wielkiej prawicy, zdolnej do zwycięstwa wyborczego. To tekst z postulatem i wieloma pytaniami, na razie bez odpowiedzi, chyba że ktoś para się wróżeniem z fusów. Autor, będąc blisko tych "krwawych" wydarzeń na prawicy dobrze wie, że taki medialny spektakl, jaki zafundowała trójka liderów, a w szczególności Ziobro razem z malutkim synkiem, to jak najbardziej świadoma i zorganizowana akcja opuszczenia przez wyrzucenie, żeby być tak powiem, w porządku wobec wyborców PiS. Kto kazał poważnemu, skądinąd politykowi, wychodzić z małym dzieckiem w tym samym czasie, kiedy miał "rozmawiać na Nowogrodzkiej o polityce" ? Kto kupi taki kit, że nie można było inaczej? (Odbierałem już dwójkę swoich dzieci, godzina, a nawet dzień, to żaden problem w żadnym szpitalu). Ale zgoda co do tego, że budowanie przez odcinanie nie jest perspektywicznie zbyt obiecujące. Nie ma natomiast zgody na tezę, że są to chude lata prawicy. Ani chude, ani tłuste. Część z niej tkwi jednak w PO, na własną prośbę. Część jest poza Sejmem, w zasadzie też na własną prośbę. Niestety, wygląda na to, że niektórym liderom PiS zaczęły przychodzić w pewnym momencie wielkie myśli do głowy. O sobie. I tak też jest z Ziobro. Liczy na nowa formację, marzy o prezydenturze. Rzadko zgadzam się z Jackiem Santorskim, ale ten trafnie dziś w TVN 24 powiedział, że jest dwóch polityków, pomiędzy których na razie nikt się nie wciśnie. Miał na myśli Tuska i Kaczyńskiego. Tusk nie ma co otwierać szampana, nawet jeśli nad Tybrem zdarzy się cud i nie będzie wielkiego kryzysu. Grzegorz Schetyna nie zrezygnuje z odwetu, najwyżej odłoży go w czasie. Po prostu jest teraz tak, że nikt z liderów partii nie może spać spokojnie. Wbrew pozorom, najspokojniej może spać właśnie Jarosław Kaczyński. PiS jest od wczoraj tylko jego. To oczywiście nie jest sukces, ale jego wielki problem i na pewno o tym wie. Ma najwyżej kilka miesięcy, by ustalić, co dalej. To karkołomna teza, ale może taka osoba jak prof. Jadwiga Staniszkis mogłaby przyczynić się budowy szerszej formuły prawicy? Nie jest już tylko komentatorką poczynań Prezesa i jego partii. Jeśli ktoś otwiera lub już otworzył szampana, sądząc, że nareszcie "pisiory" się rozlecą to chyba tylko red. Wołek z b. premierem Marcinkiewiczem i niektóre mniej rozgarnięte główki polityczne. Odejście "trzech" to ważny jednak , kolejny sygnał, działania sił odśrodkowych w całej polskiej polityce. W PiS warto nadal inwestować, w nowych ludzi, szczególnie w strukturach regionalnych i w polityków sprawnych medialnie, bo oczywiście trzech takich właśnie ubyło. I na koniec jeszcze jedno. Prawo i Sprawiedliwość nie mogło wygrać tych wyborów. Jeśli nawet połowa Polaków ma poglądy prawicowe (tylko co one znaczą?), to część z nich identyfikuje je z  PO. Trzydzieści procent to na razie prawie szczyt możliwości. Być może jest gdzieś taka osoba, wokół której "zakręciliby" się wszyscy myślący prawicowo politycy, nawet sam Kaczyński. W innym razie sam lider PiS będzie musiał uchylać drzwi wejściowych - i dla ludzi, i dla nowych idei. Jest rzeczywiście tak, że politycy mają swój magnez przyciągania, albo nie. Kaczyński go ma, Tusk go jakimś cudem zdobył, a Ziobro ma na razie magnesik. Trzeba dalej, spokojnie budować PiS, bo to jest polityka realna. A zamiast wielkich marzeń, może przyszedł w końcu czas na stworzenie niezależnego kanału informacyjnego. To też jest piekielnie trudne w realizacji, ale dla dużej części Polaków informacje podawane przez TVN, TVN 24, Polsat, TVP1. TVP2, TVP INFO, są nie tylko niestrawne. Obrażają ich, lekceważą, kpią z nich. Tak przekręconej wajchy medialnej w jedną stronę jeszcze nigdy po 1989 roku nie było. Łżą jak nigdy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka