Grzegorz Gołębiewski - grzechg Grzegorz Gołębiewski - grzechg
193
BLOG

Zgięty kark prawicy

Grzegorz Gołębiewski - grzechg Grzegorz Gołębiewski - grzechg Polityka Obserwuj notkę 1

 

                Można zadać retoryczne pytanie, gdzie jest reprezentowane trzydzieści procent społeczeństwa w przestrzeni publicznej? Dlaczego od kilku lat prawica daje się spychać i ociosywać, by była bardziej strawna i gładka, taka na przykład jak PJN? Z jakich źródeł możemy czerpać informacje i komentarze, odzwierciedlające rzeczywistość, a nie kreujące ją na lewicową lub rządową modłę ?  

 

                We wszystkich, trzech głównych stacjach telewizyjnych, razem wziętych, znajdziemy zaledwie kilku dziennikarzy zachowujących się przyzwoicie, czyli takich, którzy starają się opisywać rzeczywistość i trzymać równy dystans do stron politycznego sporu. Kilku. Pozostałych kilkudziesięciu dziennikarzy wali w PiS od kilku lat bez opamiętania, łamiąc wszelkie standardy uczciwości dziennikarskiej. W tym spektaklu skrywanej, a czasami nieskrywanej nienawiści (Jarosław Gugała, Tomasz Lis) do prawicy, do Jarosława Kaczyńskiego, do Zbigniewa Ziobro coraz częściej wydaje się, że celem nie jest zablokowanie PiS- u przed dojściem do władzy, ale zrównanie go z ziemią. Przecież medialne wsparcie dla trójki wykluczonej z PiS, to właśnie część takiej strategii rozjechania prawicy. Nawet sami platformersi przyznają, że mają już dziś wszystkie główne media w swoich rękach. Jedna trzecia Polaków, która głosowała na PiS ma bliski sobie ideowo jeden tygodnik. Nie ma już telewizji publicznej, a dwa koncerny prywatne zatraciły jakąkolwiek równowagę w postrzeganiu rzeczywistości politycznej. Przy tej przewadze, PiS stosuje wobec mediów nader często strategię, którą nazwę „nie jesteśmy tacy źli”. To błędna strategia. Jesteśmy źli i okrutni. Nie pojmujemy, jak na Marsz Niepodległości jego przeciwnicy mogą ściągać niemieckich anarchistów. Nie godzimy się na „zasypanie” Smoleńska w historii, bo jest to sprawa niewyjaśniona dla wielu Polaków.

 

              Najwyższy czas wyprostować się do końca. Nie grać łagodnego Prezesa, z którego potem pozostaje tylko chichot mediów. Nie bawić się w delikatne spory z siłą, której celem jest unicestwienie prawicy. Polska scena polityczna ulega dekompozycji na kilka lat, nie będzie już taka jak dotąd. Już nie jest. Rozpoczyna się jej organizowanie na nowo, także z nowymi aktorami. Nie ma żadnej potrzeby, by kontynuować tę aksamitną linię prawicy. Trzeba zyskać głosy małego i średniego biznesu, jasno tłumacząc mu, co oznacza dla nich i dla Polski zgoda na federalizację Europy. Trzeba otwierać także oczy tym zwolennikom Platformy Obywatelskiej, którzy nie chcą żyć w lewackim kraju, którego widmo, tym razem naprawdę, zaczyna krążyć nad Polską.

 

gg                   

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka