Blog polityczny powinien się chyba różnić od blogu osobistego. Czasem ludzie nie zajmujący się polityką w życiu, jednak bardziej lub mniej uważnie ją obserwują. I bywa nie raz, że z założenia, będąc tylko obserwatorami odczuwają nagłą potrzebę wyrażenia swojej prywatnej opinii. Może po to by ją zobaczyć ułożoną w zdania, a może po to by zobaczyć czy ich odczucia podzielają inni i czy ich zdanie wzbudza reakcję.
Internet jest jedynym wolnym medium, dzięki któremu może dziś istnieć prawdziwa wolność słowa. Nie jestem dziennikarzem i nie muszę się liczyć ze zdaniem wydawcy czy redaktora. Nie jestem politykiem i dzięki temu nie muszę zabiegać o punkty u zwolenników. W swoich wypowiedziach mogę sobie pozwolić na szczerość. Mogę również tkwić w rozterkach i wikłać się w sprzecznościach. Nie ma jedynej słusznej prawdy a nasz osąd zdarzeń może się zmieniać pod wpływem nagłej myśli lub czyjejś przekonywującej uwagi.
Moją ulubioną stacją telewizyjną jest TVN24, czytuję portale Wyborczej i dla odtrutki Rzeczpospolitej oraz blogi jej dziennikarzy. Jestem człowiekiem pracującym. Nie mogę poświęcić całej doby na studiowanie prasy. A czy ktoś dzisiaj może? Komentując na blogach wzbudzałem nieraz przeróżne reakcje, dlatego pierwsze notki będą z moimi ostatnimi komentarzami miały wiele wspólnego.


Komentarze
Pokaż komentarze