To pytanie zadaje sobie obecnie każdy kibic PGE Skry Bełchatów. I odpowiedź może być tylko jedna: Oczywiście!
Na rozgrywanym w sobotę w łódzkiej Atlas Arenie turnieju Final Four Ligi Mistrzów siatkarzy lider polskiej ligi siatkarskiej zmierzy się z legendarnym Dynamem Moskwa.
Skra to prawdziwa konstelacja gwiazd polskiej siatkówki. Wspomnę chociażby: Mariusz Wlazły, Daniel Pliński, Bartosz Kurek, Michał Winiarski, Michał Bąkiewicz, Marcin Możdżonek. Wzmocnieni przez takich specjalistów jak Stephane Antiga, Jakub Novotny czy Miguel Angel Falasca będą stanowić jak zwykle zaporę nie do przebycia. Nic dziwnego, że Skra od wielu lat króluje na polskich parkietach i święci triumfy w Lidze Mistrzów (3 miejsce w 2008) oraz w klubowych mistrzostwach świata (2 miejsce w 2009).
Dynamo również nie jest debiutantem w rozgrywkach tej rangi. Tytuły mistrza Rosji i zdobywcy Pucharu Rosji oraz 3 miejsce w Lidze Mistrzów w 2007 r. mówią same za siebie. W barwach moskiewskiej ekipy wystąpią m.in. siatkarze znani z występów w „Sbornej” Siergiej Grankin, Jewgenij Sivożelez, Siergiej Grankin, Aleksandr Wołkow oraz przede wszystkim wielki (dosłownie i w przenośni) Semen Połtawskij. Chociaż po ostatniej sromotnej porażce z Zenitem Kazań pewność siebie moskiewskich „wieżowców” na pewno spadła to i tak nie oddadzą skóry za darmo.
Będzie to niezwykłe spotkanie. Przypomnę, że zaplanowany pierwotnie na 10 kwietnia br. turniej został odwołany z powodu smoleńskiej katastrofy. Ciekawe jak to wydarzenie wpłynie na zachowanie zawodników obu drużyn. W przeszłości starcia polskich i rosyjskich siatkarzy cechowała nie tylko sportowa złość. Mam nadzieję, że tym razem zobaczymy piękne sportowe widowisko.
Oto co o swoich rywalach mówił 2 lata temu kapitan moskiewskiej drużyny:
Jurij Bierieżko po dwumeczu Skra Bełchatów z dn. 28.08.2008 r.: Polska drużyna zagrała świetny mecz. Tylko mogę im pogratulować, bo całe spotkanie zasłużenie wygrała. Drużyna Skry miała bardzo duże wsparcie wśród swoich kibiców, którzy bardzo im dzisiaj pomogli. Jest to przyjemność grać w Polsce przy takiej publiczności. W pierwszym secie zdominowaliśmy Skrę, później już nasi rywale zaczęli odnajdywać się w całym spotkaniu, co przełożyło się na ich grę. Zwłaszcza w obronie radzili sobie świetnie, co w połączeniu z coraz lepszą grę w bloku pozwoliło im narzucić swój styl grania. Z akcji na akcję radzili sobie coraz lepiej.
Czekamy na podobna wypowiedź po sobotnim meczu.
Jestem pewien, że tym razem nasi rosyjscy przyjaciele mi wybaczą apel do naszych siatkarzy: Chłopaki, dajcie im popalić!
Opracował: Konrad24pl
Program finałowego turnieju Ligi Mistrzów siatkarzy
sobota:
półfinały
PGE Skra - Dynamo Moskwa (g. 16.45)
ACH Bled - Trentino BetClic (19.45)
niedziela:
mecz o 3. miejsce (11.30)
finał (14.45).
Komentarze
Pokaż komentarze (18)