Starcie w drugiej turze wyborów prezydenckich 2010 byłych kolegów z partii wodzowskiej, Radosława Sikorskiego i Lecha Kaczyńskiego możliwe jest już tylko teoretycznie. Trudno zresztą domniemywać czy kandydatura obecnego szefa MSZ była realna i możliwa do przełknięcia dla członków Platformy. Osobiście wątpię. Sikorski to w końcu spadochroniarz z konkurencyjnego ugrupowania, a do tego... Pantoflarz?
Pytanie wbrew pozorom nie jest śmieszne. Pamiętając słynne "Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania" mam obiekcje, czy prezydentura Radosława Sikorskiego nie doprowadziłaby do trój-władzy: Premier, Prezydent, Pierwsza Dama. Czy Anne Applebaum byłaby taką First Lady jak Laura Bush czy bardziej jak Richard Bruce "Dick" Cheney? Na unijnych szczytach jest problem z drugim krzesłem, a co dopiero z trzecim. Niezależność to wspaniała cecha, ale Sikorski myli się mówiąc " Nie myślałem, że poseł Palikot jest takim męskim szowinistą, że uważa, że żona musi w każdej sprawie podzielać poglądy męża i jeśli mąż obejmuje jakieś ważne stanowisko, to żona musi zrezygnować z pracy". Jeśli stanowisko oznacza prezydenta dużego kraju w UE a praca żony obejmuje krytykowanie UE, to musi z pracy zrezygnować. Piszę to z całym szacunkiem dla poglądów pani Applebaum.
Trudno więc brać możliwość wystawienia przez PO do wyborów Sikorskiego. Pozostają... No właśnie. Tylko Bronisław Komorowski? W sondażach cały czas bardzo duże poparcie zbiera Włodzimierz Cimoszewicz. A patrząc na ostatnie badanie opinii publicznej sugerujące zwycięstwo w pierszej turze Lecha Kaczyńskiego Cimoszewicz dostaje do ręki potwierdzenie podstawowego warunku dla którego może wystartować: konieczność zablokowania reelekcji Lecha Kaczyńskiego. Nie odrzucam jednocześnie mojej teorii o powrocie do wyścigu Donalda Tuska. Z analogicznego powodu, do tego ze zdjętym ciężarem komisji hazardowej i Beaty Kempy ;)
Czy Bronisław Komorowski jest w stanie pokonać w drugiej turze obecnego Prezydenta? Teoretycznie - tak. Praktycznie, jak to w Polsce, wszystko zależy od możliwości ataku na Marszałka Sejmu. Mówiąc bez ogródek - haków. W kampanii wróciłaby sprawa likwidacji WSI, która ma jedną zaletę - przeciętny wyborca nawet nie wie czym WSI się zajmowała, ale wie, że WSI do układy rodem z głębokiego PRL i tajne służby żerujące na układach biznesowo-politycznych i generalnie jest złem największym. A akurat Komorowskiemu łatwo przypiąć metkę obrońcy WSI. To spore ryzyko dla PO i realna możliwość reelekcji dla Lecha Kaczyńskiego.
Czy Platforma ma lepszego kandydata? Tak. Dwóch. Pierwszy to Donald Tusk, drugi Włodzimierz Cimoszewicz. Chyba nikt inny nie jest w stanie ograniczyć możliwości reelekcji obecnego Prezydenta. A może o kimś zapomniałem?
34
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (4)