Big Spender Reloaded Big Spender Reloaded
67
BLOG

Parytet wyborczy - rozwiązanie problemu.

Big Spender Reloaded Big Spender Reloaded Polityka Obserwuj notkę 9

Problem podziału mandatów do Sejmu naszego narodowego i ukochanego spędzają ostatnio sen z powiek największym myślicielkom i myślicielom polskiej sceny politycznej, dziennikarskiej, blogowej, feministycznej, socjologicznej i head hunterskiej. Jako jeden z ostatnich ośrodków kształtowania opinii publicznej w obrębie trzech i pół kroku od mojej skromnej osoby postanowiłem przemyśleć tytułową kwestię, wnioski wyciągnąć i podzielić się nimi z Szanownymi Czytelnikami, traktując owe spostrzeżenia jako projekt typu open source. Otóż.

Przeglądając dane PKW z wyborów do Sejmu w roku pańskim 2007 dokonałem znaczących spostrzeżeń. Liczba zarejestrowanych kandydatów to 6187 osób, w tym kobiet 1428, co stanowi 23.08%. Liczba mandatów to 460 sztuk, czyli na jedno miejsce przypada 13,45 kandydata. Wiem, średnio odkrywcze. Ale korzystając z informacji z bloga posłanki Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz o braku kandydatek w strukturach PO na listy wyborcze, te dane nabierają nowego, doniosłego znaczenia. Jeśli kobiety mają stanowić na listach wyborczych 50% składu oznacza to, że albo należy zrobić łapankę wśród członkiń ugrupowań partyjnych w myśl zasady "nie chce? ale musi!", albo ograniczyć liczbę mężczyzn na listach! Zakładając, że w wyborach 2011 również wystartuje ok 1500 pań należy dopuścić na listy jedynie 1500 panów. Czyli mamy 3000 osób. Czy 14 osób na miejsce w Sejmie Rzeczpospolitej Polskiej to nie za mało? W zeszłym roku na psychologię na Uniwersytecie Warszawskim było 23 osoby na miejsce, na filologii angielskiej 17.29, na iberystykę prawie 17.5 a na PR na dziennikarstwie prawie 20. Podnieśmy poprzeczkę. Czy 25 osób na miejsce w polskim sejmie będzie przyzwoitym przelicznikiem? Zakładając że tak, to 3000 kandydatów ubiega się o 120 mandatów.

Czy ktoś jest przeciw? ;)

Pół o politykach, pół serio, pół o wszelkich innych aspektach cywilizacji i życia na Marsie. Suma połówek stanowi całość, ale może jej być więcej. W założeniu całość treści ma przewyższać całość ilości w stosunku 7:1 lub odwrotnym. Ilość staram się wypełnić treścią aby nikt nie wstawił tam własnych treści, co, jak wiadomo, może być niebezpieczne. Opis i blog będzie ewoluował rewolucyjnie. Zapraszam!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka