Big Spender Reloaded Big Spender Reloaded
43
BLOG

Czy BBN nas uratuje?

Big Spender Reloaded Big Spender Reloaded Polityka Obserwuj notkę 0

Kiedy okazało się że ambasador Rosji w Polsce, Vladimir Grinin, brutalnie manipuluje polską opinią publiczną, tylko Szczygło Aleksander, szef Biura Bepieczeństwa Narodowego rzucił się ambasadzie do gardła:

"Pytam publicznie. Dlaczego ambasador Rosji Vladimir Grinin wprowadza polską opinię publiczną w błąd?".

27-go stycznia pismo wyrażające chęć uczestniczenia w uroczystościach 70-tej rocznicy mordu w Katyniu Pałac Prezydencki wysłał i Radosławowi Sikorskiemu, i Radzie Pamięci Walk i Męczeństwa, i rosyjskiej ambasadzie, na co Pałac ma stosowne potwierdzenie. A skoro tak, to Szczygło Aleksander postanowił użyć całego swojego dyplomatycznego doświadczenia, taktu i uderzyć w przysłowiowe, rosyjskie poczucie porządku:

"Nieprawdopodobne jest, że wszędzie list doszedł, tylko w ambasadzie rosyjskiej mają taki bałagan, że nie wiedzą, że przyszedł do nich list od prezydenta".

Opinia pozostała bez odzewu, i całe szczęście że nie padło na Niemcy, bo gdyby im zarzucić bałagan to byłaby to prawdziwa gafa i woda na młyn dla odwetowców od Eriki. W ambasadzie rosyjskiej się nie przejeli, przerzucili jeszcze raz korespondencję i spomiędzy reklamówek sieci handlowych i innego spamu wygrzebali pismo naszej głowy państwa. Niby wszystko dobrze, ale.

Samolot obserwujący wojskowe ćwiczenia naszej dzielnej armii. Tym naprawdę Rosjanie wkurzyli nasze BBN. I personalnie Szczygłę Aleksandra. Na szczęście dla Putina i ambasadora skończyło się jedynie na słownej połajance:

"Grinin, zamiast wprowadzać w błąd, powinien postarać się wyjaśnić, co rosyjskie myśliwce robią tak blisko Polski".

Co najdziwniejsze, w sukurs Rosjanom pospieszył rzecznik rządu Paweł Graś, tłumacząc publicznej opnii że takie loty to normalka. Obserwują wszyscy i wszystkich i to żadna tajemnica. Rosjan wsparł również Superszmaja, co wyraźnie sugeruje wejście PO i SLD w prorosyjską i antypisowską koalicję. Co to za kraj, w którym szef BBN nie jest wspierany przez polityczne siły koalicji i opozycji? Ja wiem, BBN to generalnie biuro pilnowania teczek z WSI i nie ma możliwości, żeby w skład tej grupy wszedł ktokolwiek spoza grona najbliższej rodziny i współpracowników Prezydenta, a tym samym trudno uzasadnić przymiotnik "narodowy" w nazwie. Ale jak szef biura staje sam w obronie naszego bezpieczeństwa narodowego, to my wszyscy za jego przewodem powinniśmy zewrzeć szeregi i wspólnie stawić czoła powietrznemu agresorowi. Zgodnie z popularną swego czasu zasadą, choć odpowiednio zaktualizowaną: "Szczygło albo śmierć". Hmmm. Brzmi równie głupio.

I nie pisałbym tych słów, gdyby nie poważna troska która rozdziera moją wizję bezpieczeństwa narodowego. Skoro Rosjanie rozpracowują naszą obronę powietrzną, starają się nas wyślizgać z tranzytu ropy i gazu, zamykają swój rynek na nasz przemysł. A nawet próbowali odstrzelić naszego Prezydenta w Gruzji! W świetle powyższego czy nie napawa lękiem i niepokojem Szczygłę Aleksandra i cały BBN aktualny zwrot w polityce Putina i zwabienie naszych najwyższych władz w jedno miejsce w środku Rosji?
 

Pół o politykach, pół serio, pół o wszelkich innych aspektach cywilizacji i życia na Marsie. Suma połówek stanowi całość, ale może jej być więcej. W założeniu całość treści ma przewyższać całość ilości w stosunku 7:1 lub odwrotnym. Ilość staram się wypełnić treścią aby nikt nie wstawił tam własnych treści, co, jak wiadomo, może być niebezpieczne. Opis i blog będzie ewoluował rewolucyjnie. Zapraszam!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka